07/05/2026
Za co klient MYŚLI, że płaci prowizję agentowi nieruchomości:
- pokazanie domu,
- wrzucenie ogłoszenia,
- „otwarcie drzwi na prezentacji”,
- 3 telefony i kawka 😎
Za co TAK NAPRAWDĘ płaci prowizję:
- odbieranie telefonu o 21:37:
„a jeszcze tylko jedno pytanko…”
- uspokajanie właściciela, który po 2 dniach pyta:
„czemu jeszcze się nie sprzedało?”
- tłumaczenie kupującym, że:
„15 minut od Łodzi”
to nie jest 15 minut, tylko 43.
- słuchanie historii rozwodu właścicieli przed podpisaniem umowy.
- negocjacje między stronami, które chwilowo mają się ochotę pozabijać o zostawienie lodówki.
- ratowanie transakcji dzień przed notariuszem.
- sprawdzanie dokumentów, żeby ktoś po pół roku nie odkrył niespodzianki większej niż rata kredytu.
- odpowiadanie:
„czy właściciel zejdzie jeszcze 200 tysięcy?”
w mieszkaniu wystawionym już poniżej rynku 😎
I tak, czasami naprawdę otwieramy tylko drzwi.
Ale zwykle wcześniej gasimy 14 pożarów, których klient nawet nie widzi 😅
Który punkt jest najbardziej prawdziwy? 😊