20/07/2026
Za 520 dniami tej sprzedaży nie stała zła cena ani „słaby” dom. Stał konflikt interesów, którego na pierwszy rzut oka w ogóle nie było widać.
Właściciele mieszkali za granicą, a dom wynajmowali zaufanym osobom. Najemcy płacili regularnie, dbali o nieruchomość i przez lata stali się niemal jak rodzina.
I właśnie dlatego ta sprzedaż była tak trudna. Byli świetnymi najemcami. Ale świetny najemca nie zawsze będzie dobrym partnerem w sprzedaży. I trudno mieć mu to za złe.
Dla właścicieli był to dom do sprzedania. Dla najemców ich codzienność i poczucie bezpieczeństwa.
Każda prezentacja oznaczała obce osoby w domu i kolejne przypomnienie, że po sprzedaży będą musieli się wyprowadzić. Zdarzały się komentarze, które studziły entuzjazm kupujących.
Nie odbieraliśmy tego jako złośliwości. Najemcy nie byli sprzedawcami. Bronili swojego dotychczasowego życia, często nawet nieświadomie.
Po rozmowach z właścicielami i najemcami wspólnie uznaliśmy, że skoro wyprowadzka i tak jest nieunikniona, lepiej zakończyć okres niepewności.
Najemcy dostali czas na znalezienie nowego miejsca. My mogliśmy zacząć pokazywać dom bez konfliktu interesów.
I chyba właśnie to jest najważniejsza lekcja z tych 520 dni.
Idealny najemca może dbać o dom, płacić terminowo i mieć świetną relację z właścicielem. Nie oczekujmy jednak, że będzie jednocześnie sprzedawcą nieruchomości, z której sam będzie musiał się wyprowadzić.
Bo najemca, sprzedający i kupujący patrzą na ten sam dom z trzech różnych perspektyw.
Rolą pośrednika nie jest szukanie winnych. Rolą pośrednika jest dostrzec moment, w którym te perspektywy zaczynają się rozchodzić i znaleźć rozwiązanie, które pozwoli wszystkim ruszyć dalej.
Mieszkasz za granicą i zastanawiasz się, kto dopilnuje sprzedaży Twojej nieruchomości w Chełmie?
Napisz. Porozmawiajmy.
biuronieruchomości