Magda Maciejewska - Sołtys Sołectwa Suśnik

Magda Maciejewska - Sołtys Sołectwa Suśnik Sołectwo Suśnik. W jego skład wchodzą : Długi Lasek, Suśnik, Trzeciaki, Wandajny i Wygoda.

🌞📚 Lato trwa, a dobra książka to najlepszy towarzysz wakacji!Już 28 lipca o godz. 15:15 do świetlicy w Wandajnach ponown...
27/07/2026

🌞📚 Lato trwa, a dobra książka to najlepszy towarzysz wakacji!

Już 28 lipca o godz. 15:15 do świetlicy w Wandajnach ponownie zawita Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Korszach . 🚐📖

Wpadnij, wybierz coś dla siebie i zabierz książkę na letni odpoczynek. Czekają propozycje dla dzieci, młodzieży i dorosłych.

📍 Świetlica w Wandajnach
🕒 28 lipca, godz. 15:15

Serdecznie zapraszamy! ☀️📚💛

Składam gorące podziękowania Panom Krystian Wasiluk, Krystianowi Rożenko oraz mojemu Tacie za zaangażowanie, ciężką prac...
25/07/2026

Składam gorące podziękowania
Panom Krystian Wasiluk, Krystianowi Rożenko oraz mojemu Tacie za zaangażowanie, ciężką pracę i bezinteresowną pomoc w uporządkowaniu terenów zielonych wokół bloków 🏢🏢
Słowa uznania kieruję również do Pana Robert Strzałkowski za uprzątnięcie chodników i zadbanie o estetykę naszej wspólnej przestrzeni 💚

Dzięki Waszej wspólnej pracy i społecznej postawie Wandajny stają się piękniejsze i bardziej przyjazne dla nas wszystkich.

Dziękuję Wam za poświęcony czas, trud i wzorową sąsiedzką pomoc!

🌿 SKARBY UKRYTE POD POLAMI SUŚNIKA! 🏺Część I – Tajemnice sprzed blisko 2000 lat🧐 Czy wiedzieliście, że niewielki dziś Su...
24/07/2026

🌿 SKARBY UKRYTE POD POLAMI SUŚNIKA! 🏺

Część I – Tajemnice sprzed blisko 2000 lat

🧐 Czy wiedzieliście, że niewielki dziś Suśnik od ponad stu lat jest znany archeologom z całej Europy?

Choć na co dzień mijamy spokojne pola i łąki, niewiele osób zdaje sobie sprawę, że właśnie tutaj odkryto jedno z najciekawszych cmentarzysk kultury bogaczewskiej na Mazurach. To miejsce od ponad wieku pojawia się w publikacjach naukowych i do dziś pomaga archeologom poznawać życie dawnych mieszkańców tych ziem.

🪓 Wszystko zaczęło się od przypadkowego odkrycia...

Historia badań archeologicznych w Suśniku rozpoczęła się od niezwykłego znaleziska. Podczas prac polowych mieszkaniec natrafił na kamienną siekierkę pochodzącą z epoki neolitu.

Był to pierwszy sygnał, że okolice dzisiejszego Suśnika skrywają ślady ludzi żyjących tutaj tysiące lat przed powstaniem średniowiecznej wsi.

To właśnie to odkrycie zwróciło uwagę archeologów.

🏺 Sensacyjne wykopaliska.

W kolejnych latach rozpoczęto badania archeologiczne. Wykopaliska prowadzili badacze związani z Prussia-Museum w Królewcu, a jednym z archeologów badających stanowisko był dr Carl Engel.

Ich odkrycia okazały się niezwykłe.

Na terenie Suśnika odnaleziono rozległe cmentarzysko ciałopalne, na którym odkryto co najmniej 87 grobów datowanych na okres wpływów rzymskich oraz czas wędrówek ludów.

To właśnie dzięki tym badaniom nazwa Suśnik (dawniej Sussnick) na stałe trafiła do literatury archeologicznej.

⚱️ Jak wyglądały dawne pochówki?

Ludność zamieszkująca te tereny blisko dwa tysiące lat temu należała do kultury bogaczewskiej.

Zmarłych palono na stosach pogrzebowych, a następnie ich prochy składano do ziemi wraz z przedmiotami codziennego użytku i ozdobami.

Dzięki temu archeolodzy odkryli w Suśniku między innymi:

🧷 piękne brązowe zapinki do spinania szat (fibule),

📿 naszyjniki z bursztynowych i szklanych paciorków,

💍 zawieszki i elementy kobiecej biżuterii,

🏺 gliniane naczynia,

🪮 kościane grzebienie,

a także wiele innych przedmiotów świadczących o wysokim poziomie rzemiosła dawnych mieszkańców tych ziem.

🌍 Suśnik i daleki świat

Najbardziej zadziwia jednak to, że część przedmiotów odnalezionych w grobach świadczy o kontaktach z bardzo odległymi regionami Europy.

Mieszkańcy okolic dzisiejszego Suśnika nie żyli na końcu świata. Dzięki szlakom handlowym docierały tutaj towary i wzorce z terenów Cesarstwa Rzymskiego.

To pokazuje, że Mazury już blisko dwa tysiące lat temu były częścią znacznie większego świata.

📚 Suśnik w najważniejszych publikacjach archeologicznych.

Mało kto wie, że zabytki odkryte w Suśniku są opisywane w literaturze naukowej już od ponad stu lat.

Już w 1921 roku opublikowano pierwsze rysunki zabytków odkrytych na tutejszym cmentarzysku. Do dziś archeolodzy wykorzystują je podczas badań nad kulturą bogaczewską.

Przeglądając te stare publikacje można znaleźć rysunki naczyń, ozdób i elementów biżuterii odnalezionych właśnie w Suśniku. Część z nich dołączam do tego wpisu.

⏳ Co stało się z tymi zabytkami?

Większość znalezisk trafiła przed II wojną światową do Prussia-Museum w Królewcu.
Niestety los wielu oryginalnych zabytków pozostaje do dziś nieznany. Na szczęście zachowały się fotografie, rysunki oraz opisy wykonane przez archeologów, dzięki którym możemy zobaczyć, jak wyglądały przedmioty wydobyte z ziemi Suśnika.

🌾 Historia wciąż ukryta pod ziemią

Choć od pierwszych wykopalisk minęło już niemal sto lat, archeolodzy są zgodni, że nie wszystkie tajemnice Suśnika zostały odkryte.
Na terenie miejscowości zarejestrowano również inne stanowiska archeologiczne świadczące o tym, że ludzie mieszkali tutaj przez wiele kolejnych epok.

To sprawia, że Suśnik jest jednym z najciekawszych historycznie miejsc w naszym sołectwie.

📸 Na zdjęciach, które dołączam do tego wpisu, zobaczycie: 📷 fotografie z dawnych wykopalisk, 📷 dr. Carla Engela podczas badań archeologicznych, 📷 oryginalne rysunki naczyń i ozdób odkrytych na cmentarzysku w Suśniku, 📷 dokumentację stanowiska archeologicznego.

➡️ To dopiero początek naszej podróży w czasie.

W kolejnej części opowiem o tym, kiedy powstał Suśnik, skąd wzięła się jego nazwa, kim byli jego pierwsi mieszkańcy oraz jak wyglądały dzieje wsi od czasów krzyżackich aż po XX wiek.

❤️ Czy wiedzieliście, że historia Suśnika sięga tak odległych czasów? A może słyszeliście od swoich rodziców lub dziadków opowieści o dawnych znaleziskach na polach Suśnika? Podzielcie się nimi w komentarzach! 👇

☀️🌻 Wakacje z książką? To świetny pomysł! 📚🏖️Lato to idealny czas na odpoczynek z dobrą książką – na plaży, w ogrodzie, ...
13/07/2026

☀️🌻 Wakacje z książką? To świetny pomysł! 📚🏖️

Lato to idealny czas na odpoczynek z dobrą książką – na plaży, w ogrodzie, na hamaku czy podczas wieczornego relaksu. 🌞📖

Już 14 lipca o godz. 15:15 do świetlicy w Wandajnach ponownie zawita Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Korszach ! 🚐📚

Na Was czekają:
🌼 wakacyjne nowości,
👧 książki dla dzieci,
🧑 literatura dla młodzieży,
👨‍👩‍👧‍👦 powieści, kryminały, romanse i wiele innych tytułów dla dorosłych.

🏖️ Zabierz książkę na wakacyjny wyjazd lub po prostu ciesz się lekturą w cieniu drzew.

📍 Świetlica w Wandajnach
🗓 14 lipca
🕒 15:15

💛 Niech te wakacje będą pełne słońca, odpoczynku i dobrych książek! Serdecznie zapraszamy! 📚☀️

Są gesty, które mają wyjątkową wartość, bo płyną prosto z serca. ❤️Wczoraj miałam niezwykłą okazję ponownie odwiedzić Sz...
04/07/2026

Są gesty, które mają wyjątkową wartość, bo płyną prosto z serca. ❤️

Wczoraj miałam niezwykłą okazję ponownie odwiedzić Szkoła Podstawowa im. Zasłużonych dla Warmii i Mazur w Garbnie – miejsce, z którym wiążą się moje najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa. Po 25 latach od ukończenia szkoły przekroczyłam jej próg ponownie, tym razem jako sołtys Sołectwa Suśnik.

Powód tej wizyty był wyjątkowy.
Dzięki życzliwości Pani Dyrektor Marty Żukowskiej oraz inicjatywie Pani Basia Rybacka do świetlicy wiejskiej w Wandajnach trafiły książki i zabawki, które z pewnością przyniosą wiele radości naszym dzieciom.

Z całego serca dziękuję Pani Dyrektor za otwartość i przekazanie tych darów, a Pani Basi za pamięć o naszej społeczności i zaangażowanie, dzięki któremu ten piękny gest stał się możliwy.

Wierzę, że przekazane książki i zabawki będą służyły dzieciom przez długi czas, rozwijając ich wyobraźnię, zachęcając do czytania i wspólnej zabawy.

To był dla mnie dzień pełen wzruszeń i pięknych wspomnień. Dziękuję za życzliwość i dobro, które wraca do ludzi. ❤️

Magda Maciejewska
Sołtys Sołectwa Suśnik

☀️📚 Już jutro zapraszamy do świetlicy w Wandajnach! 📚☀️🚐 Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Korszach  przyjedzie do n...
29/06/2026

☀️📚 Już jutro zapraszamy do świetlicy w Wandajnach! 📚☀️

🚐 Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Korszach przyjedzie do nas jutro o godz. 15:15!

Na wszystkich miłośników czytania czekać będą:
📖 nowości wydawnicze,
👧 książki dla dzieci,
🧑 literatura dla młodzieży,
👨‍👩‍👧‍👦 powieści i bestsellery dla dorosłych.

🌻 Szukasz książki na letni wypoczynek, wakacyjny wyjazd lub relaks w ogrodzie? To idealna okazja, by znaleźć coś dla siebie!

📍 Świetlica w Wandajnach 🕒 Godz. 15:15
Serdecznie zapraszamy! Do zobaczenia! 🌼📚💛

🐕🐄🐎🐖🐈🦔🐦🦋🐝 Zwierzęta również cierpią z powodu upałów. Nie zapominajmy o wodzie, cieniu i naszej odpowiedzialności. Dobro ...
26/06/2026

🐕🐄🐎🐖🐈🦔🐦🦋🐝 Zwierzęta również cierpią z powodu upałów. Nie zapominajmy o wodzie, cieniu i naszej odpowiedzialności. Dobro zwierząt zależy od nas. 💦

👔💙Z okazji Dnia Ojca składam wszystkim Tatom najserdeczniejsze życzenia – dużo zdrowia, radości, siły oraz wielu powodów...
23/06/2026

👔💙Z okazji Dnia Ojca składam wszystkim Tatom najserdeczniejsze życzenia – dużo zdrowia, radości, siły oraz wielu powodów do dumy i uśmiechu. Dziękuję za Waszą miłość, troskę i codzienne zaangażowanie w wychowanie młodego pokolenia.

Wszystkiego najlepszego! 🎉

Magda Maciejewska
Sołtys Sołectwa Suśnik

🌅𝐓𝐚𝐣𝐞𝐦𝐧𝐢𝐜𝐚 𝐣𝐞𝐳𝐢𝐨𝐫𝐚 𝐉𝐚𝐬𝐧𝐚 𝐖𝐨𝐝𝐚 𝐢 𝐝𝐚𝐰𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐦𝐚𝐣𝐚̨𝐭𝐤𝐮, 𝐜𝐳𝐲𝐥𝐢 𝐳𝐚𝐩𝐨𝐦𝐧𝐢𝐚𝐧𝐚 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚 𝐓𝐫𝐳𝐞𝐜𝐢𝐚𝐤𝐨́𝐰.Czy mijając niewielkie jezioro o...
23/06/2026

🌅𝐓𝐚𝐣𝐞𝐦𝐧𝐢𝐜𝐚 𝐣𝐞𝐳𝐢𝐨𝐫𝐚 𝐉𝐚𝐬𝐧𝐚 𝐖𝐨𝐝𝐚 𝐢 𝐝𝐚𝐰𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐦𝐚𝐣𝐚̨𝐭𝐤𝐮, 𝐜𝐳𝐲𝐥𝐢 𝐳𝐚𝐩𝐨𝐦𝐧𝐢𝐚𝐧𝐚 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚 𝐓𝐫𝐳𝐞𝐜𝐢𝐚𝐤𝐨́𝐰.

Czy mijając niewielkie jezioro otoczone polami w Trzeciakach, zastanawialiście się kiedyś, jaką historię skrywa ta okolica? Choć dziś to spokojna, kameralna osada, oficjalne państwowe karty zabytków oraz wspomnienia mieszkańców odkrywają przed nami opowieść o potężnym pruskim folwarku, architektonicznych sekretach i wielkich powojennych powrotach!

📜👇Zapraszam Was na wyjątkowy spacer fotograficzny w galerii!Zobaczycie tu zdjęcie naszego jeziora sprzed około 30 lat, malowniczą leśną drogę oraz czysty strumyk płynący w zielonym jarze. Na kolejnych kadrach możecie podziwiać dawny, piętrowy dwór rządców, zabytkową kuźnię oraz potężne obory z czerwonej cegły z lat 1900–1905, nad którymi dumnie góruje bocianie gniazdo.

Nie zabrakło też ujęć dzikiej przyrody: idealnie okrągłego oczka polodowcowego z żeremiem bobrów oraz dawnego, podłużnego rozlewiska. Jak pamiętają najstarsi mieszkańcy, jeszcze za czasów pruskich Niemcy masowo kopali w tym wąwozie torf na opał! Dziś dawne wyrobiska tworzą dziki raj, w którym królują majestatyczne łabędzie oraz... potężne orły bieliki! 🦅

🏠 𝐓𝐫𝐳𝐲 𝐳𝐚𝐠𝐫𝐨𝐝𝐲 𝐩𝐨𝐝 𝐨𝐤𝐢𝐞𝐦 𝐩𝐨𝐭𝐞̨𝐳̇𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐫𝐨𝐝𝐮.

Przed 1945 rokiem Trzeciaki nosiły niemiecką nazwę Dreihöfen, co dosłownie oznacza „Trzy zagrody” lub „Trzy podwórza”. Nazwa ta idealnie oddawała pierwotny charakter tego miejsca.

Osada powstała w XVIII wieku jako szlachecki folwark rolniczy (Vorwerk). Pierwsze oficjalne spisy z 1785 roku mówią o zaledwie 5 domach. Trzeciaki stanowiły kluczowe zaplecze gospodarcze dla potężnego majątku w sąsiednich Łankiejmach, należącego do słynnego arystokratycznego rodu von der Groeben.

🚜 𝐑𝐨𝐥𝐧𝐢𝐜𝐳𝐚 𝐩𝐨𝐭𝐞̨𝐠𝐚: 𝟏𝟏𝟏 𝐬́𝐰𝐢𝐧́, 𝟑𝟏 𝐤𝐨𝐧𝐢 𝐢 𝐩𝐚ł𝐚𝐜𝐨𝐰𝐞 𝐬𝐞𝐤𝐫𝐞𝐭𝐲 𝐨𝐛𝐨𝐫𝐲.

W Dreihöfen mieszkali głównie ludzie pracy. Na przełomie XIX i XX wieku folwark przeżył ogromny boom. Oficjalny spis z 1905 roku podaje, że w Dreihöfen mieszkało wówczas aż 97 osób!

Z dawnych ksiąg adresowych wynika, że w 1929 roku folwark pod wodzą legendarnego dzierżawcy Oskara Materna (który wybudował tu dworek z pięknym, pierwotnym gankiem frontowym) był prawdziwą rolniczą potęgą. Obejmował niemal 250 komentarzy hektarów ziemi! W murowanych budynkach gospodarczych hodowano wówczas 111 świń, 118 sztuk bydła (w tym 42 krowy mleczne) oraz 31 koni. Majątek był w pełni samowystarczalny – posiadał własną wielką stodołę, chlew, wozownię oraz kuźnię

Po wygaśnięciu dzierżawy Materna w latach 20., w 1932 roku majątkiem zarządzał pruski zarządca Karl von Larisch. Z tamtych czasów pochodzi niezwykła ciekawostka architektoniczna – do dziś wewnątrz tutejszej obory przetrwały oryginalne, zabytkowe, białe, dwuskrzydłowe drzwi, które przed laty... przeniesiono tam bezpośrednio z budynku dworku!

💔 𝐖𝐨𝐣𝐞𝐧𝐧𝐚 𝐳𝐚𝐰𝐢𝐞𝐫𝐮𝐜𝐡𝐚 𝐢 𝐮𝐜𝐢𝐞𝐜𝐳𝐤𝐚 𝐝𝐨 𝐃𝐚𝐧𝐢𝐢.

Za suchymi liczbami kryją się dramatyczne ludzkie losy. W styczniu 1945 roku, przed nadciągającą Armią Czerwoną, dotychczasowi mieszkańcy musieli w pośpiechu opuścić Dreihöfen.

Międzynarodowe archiwa genealogiczne skrywają ślady rodzin, które stąd uciekały. Wśród nich był urodzony w Trzeciakach Klaus Cibulski (ur. 1933 r.) oraz 19-letnia wówczas Elfriede Reimann (ur. 1926 r.). Ich dramatyczna ucieczka przez zamarznięty Bałtyk skończyła się... w Danii! Oboje trafili do obozu dla uchodźców Grove-Gedhus. To tam, w trudnych powojennych warunkach, Elfriede poznała innego uchodźcę, Wilhelma Schneidera, a w październiku 1946 roku na duńskiej ziemi narodziła się ich córka, mała Karin Angelika.

🌊 𝐉𝐚𝐬𝐧𝐚 𝐖𝐨𝐝𝐚 – 𝐣𝐞𝐳𝐢𝐨𝐫𝐨 𝐥𝐬́𝐧𝐢𝐚̨𝐜𝐞 𝐢 𝐜𝐳𝐲𝐬𝐭𝐞.

Największym naturalnym skarbem folwarku od zawsze było tutejsze jezioro polodowcowe. Nasze archiwalne zdjęcie sprzed trzech dekad doskonale przypomina, jak czysta i otwarta była tutejsza linia brzegowa. 💎

Na dawnych mapach topograficznych akwen ten był podpisany jako Klarer See (czyli „Czyste Jezioro”) lub Dreihöfer See („Jezioro Trzeciackie”). Po wojnie oficjalnie zatwierdzono dla niego urokliwą nazwę Jasna Woda. Wokół niego wciąż bije serce natury – na mniejszych, okolicznych oczkach wodnych do dziś można podziwiać potężne żeremia bobrów. Zimą jedno z takich oczek służyło dawniej jako źródło lodu, który wycinano i przechowywano w folwarcznych lodowniach.

📂 𝐎𝐝𝐤𝐫𝐲𝐜𝐢𝐞 𝐰 𝐦𝐨𝐢𝐜𝐡 𝐫𝐞̨𝐤𝐚𝐜𝐡 – 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐝𝐰𝐨𝐣𝐞𝐧𝐧𝐚 𝐭𝐞𝐜𝐳𝐤𝐚 𝐦𝐞𝐥𝐢𝐨𝐫𝐚𝐜𝐲𝐣𝐧𝐚.

Niedawno mogłam zobaczyć kolejną niezwykłą pamiątkę – oryginalną teczkę, która kiedyś skrywała dokumentację techniczną z Trzeciaków z odręcznym napisem dawnym pismem gotyckim: „Abrechnungen des Entwurfes der Drainage-Genossenschaft Dreihöfen, Kreis Rastenburg” (sygnatura B. II. 35).

Po przetłumaczeniu oznacza to: „Rozliczenia projektu Spółki Drenarskiej (Wodnej) Dreihöfen, powiat kętrzyński”. To absolutny unikat! Dokument dowodzi, że na przełomie wieków folwark przeżywał technologiczny skok. Pod wodzą dzierżawcy Oskara Materna zawiązano oficjalną spółkę wodną. Teczka skrywała precyzyjne plany inżynieryjne, za pomocą których próbowano kontrolować wodę w podmokłym wąwozie, by ułatwić wspomniane wcześniej kopanie torfu i zyskać żyzne pola. Stare mapy pokazują tam skomplikowaną sieć rowów – dziś jednak systemy te ustąpiły miejsca naturze, a dawne pruskie wyrobiska torfowe zamieniły się w tętniący życiem, dziki rezerwat przyrody.

🇵🇱 𝐑𝐨𝐤 𝟏𝟗𝟒𝟕: 𝐍𝐨𝐰𝐲 𝐩𝐨𝐜𝐳𝐚̨𝐭𝐞𝐤, 𝐜𝐳𝐚𝐫𝐧𝐚 𝐤𝐮𝐜𝐡𝐧𝐢𝐚 𝐢 𝐞𝐫𝐚 𝐏𝐆𝐑-𝐮

Historia Trzeciaków pisała się jednak dalej. W 1947 roku do opuszczonego folwarku przybyli pierwsi polscy osadnicy z okolic Białej Podlaskiej, którzy tchnęli w te ziemie nowe życie. Początkowo mieszkali w dawnej kolonii robotniczej – wielkich czworakach i trojakach. Ruiny jednego z nich skrywają rzadki zabytek pruskiej architektury: potężny komin butelkowy, wznoszący się od samej ziemi, w którym mieściła się dawna, wspólna „czarna kuchnia”.

W 1972 roku dawny folwark oficjalnie przekształcono w jeden z zakładów rolnych Państwowego Gospodarstwa Rolnego (PGR) w Łankiejmach. To właśnie w czasach pegeerowskich (w latach 70. i 80.) rozebrano część zniszczonych czworaków, budując w ich miejsce domki dla pracowników. Do dawnego folwarku wciąż prowadzi stary, zabytkowy bruk kamienny, nad którym dziś malowniczo górują nowoczesne wiatraki.

🌲 𝐒𝐢𝐞𝐝𝐥𝐢𝐬𝐤𝐨 𝐧𝐚 𝐩𝐨́ł𝐧𝐨𝐜𝐲 (𝐠𝐫𝐚𝐧𝐢𝐜𝐳𝐧𝐲 𝐩𝐚𝐫𝐚𝐝𝐨𝐤𝐬).

Dawne mapy skrywają też pewien geograficzny żart. Na samej północy osady, na skraju lasu w stronę miejscowości Wygoda, stoi dawna pruska leśniczówka (oznaczona na mapach melioracyjnych nr 71). Choć fizycznie leży tuż przy Trzeciakach, przed wojną oznaczono ją jako formalnie przynależną do Suśnika („zu Sußnick”). Oficjalne spisy z 1820 roku podają, że w tym leśnym ustroniu mieszkały wtedy zaledwie „3 dusze” przy jednym ognisku domowym. Ten specyficzny układ granic przetrwał w adresach i pamięci do dziś!

🦅 𝐏𝐫𝐳𝐲𝐫𝐨𝐝𝐧𝐢𝐜𝐳𝐞 𝐤𝐫𝐨́𝐥𝐞𝐬𝐭𝐰𝐨 𝐢 𝐝𝐳𝐢𝐬𝐢𝐞𝐣𝐬𝐢 𝐠𝐨𝐬𝐩𝐨𝐝𝐚𝐫𝐳𝐞.

Wszelako wraz z upływem lat Trzeciaki bardzo się zmieniły i wyciszyły. Dawny tętniący życiem folwark stał się kameralną osadą – oficjalne dane podają, że w 2005 roku mieszkało tu już zaledwie 14 mieszkańców.

Największym skarbem osady pozostaje dziś dzika przyroda – wokół jeziora regularnie gniazdują i polują majestatyczne orły bieliki! Co najważniejsze, tradycja rolnicza w Trzeciakach trwa nieprzerwanie od ponad dwóch wieków. Dawne serce majątku – dom rządców oraz wielkie obory – są dziś w rękach prywatnych, lokalnych gospodarzy, którzy z sukcesem prowadzą tutaj hodowlę bydła. Choć stare wyrobiska torfowe powoli zarastają, a bobry budują swoje wielkie żeremia, historyczne i przyrodnicze serce Trzeciaków wciąż bije bardzo mocno!

📸 𝐍𝐀𝐆𝐑𝐎𝐃𝐀 𝐃𝐋𝐀 𝐃𝐄𝐓𝐄𝐊𝐓𝐘𝐖𝐀:

Czy w Waszych rodzinnych albumach zachowały się stare zdjęcia z Trzeciaków z czasów powojennych i okresu PGR? A może Wasi dziadkowie byli jednymi z osadników, którzy przybyli tu w 1947 roku z Podlasia?

Przesyłajcie swoje rodzinne perełki i opowieści w komentarzach lub wiadomościach prywatnych. Ocalmy te wspomnienia od zapomnienia! 👇📸

🚜 CZĘŚĆ 6: KOŃ, MAZURSKA GWARA I NOWY POCZĄTEK – WIELKI FINAŁ NASZEJ HISTORII! 🐴🌾Drodzy Mieszkańcy i Przyjaciele! 👋W pop...
18/06/2026

🚜 CZĘŚĆ 6: KOŃ, MAZURSKA GWARA I NOWY POCZĄTEK – WIELKI FINAŁ NASZEJ HISTORII!
🐴🌾

Drodzy Mieszkańcy i Przyjaciele! 👋

W poprzednim odcinku poznaliśmy surowe realia przedwojennej szkoły, sukces medyczny Margot Schumann oraz tajemnicę śmierci starosty Fritza Schulza.

Dzisiaj docieramy do ostatniej, najbardziej poruszającej części naszej sołeckiej kroniki. Wkraczamy w lata 40. XX wieku – czas, gdy stary świat runął, a na jego gruzach zaczęła rodzić się polska wieś, którą znamy dzisiaj. 📜

💔⛓️ Tragedia mistrza kołodzieja Augusta Treppnera.
Gdy w styczniu 1945 roku przez tutejsze tereny przetoczył się front Armii Czerwonej, dla mieszkańców Wandajn nastał czas ogromnej próby. Wstrząsającym tego dowodem są zachowane nekrologi.
W naszej wsi mieszkał szanowany mistrz kołodziejski (specjalista od budowy drewnianych wozów i kół) – August Treppner (1893–1948).
Po przejściu frontu, jako cenny fachowiec, został bezwzględnie wywieziony przez radzieckie służby NKVD do obozu jenieckiego Mühlberg w Niemczech.
Tam, po trzech latach ciężkiej, niewolniczej pracy, zmarł z dala od bliskich w wieku zaledwie 54 lat. 😔

🕵️‍♂️ Tajemnica pękniętej szyszki – styczeń 1945

Wejście wojsk radzieckich oznaczało też natychmiastowy koniec świetności tutejszego majątku.
Bogato wyposażony dwór w Wandajnach został doszczętnie splądrowany, a jego wnętrza zniszczone.
Niezwykłym, namacalnym świadkiem tamtych dramatycznych dni jest przedmiot, który niedawno ujrzał światło dzienne – spójrzcie na zdjęcie poniżej.
To dolna część ciężkiego, żeliwnego ciężarka od wielkiego, zabytkowego zegara szafkowego. Najprawdopodobniej to właśnie zimą 1945 roku, podczas plądrowania salonów, żołnierze zerwali potężny zegar ze ściany.
Ciężarek runął, pękł na pół, a jego dolna część została wdeptana w ziemię. Przeleżała tam w ukryciu ponad 80 lat, by dziś opowiedzieć nam o brutalnym końcu dawnego Wendehnen. 🕰️

💥⛓️ Dramat 14-letniego Wernera Dignasa – kwiecień 1945 r.
Dramat trwał jeszcze wiele miesięcy po przejściu frontu.
W gazecie „Das Ostpreußenblatt” z 1955 roku odnaleźliśmy rozpaczliwe ogłoszenie Ericha Dignasa, który przez 10 lat szukał swojego nastoletniego dziecka.
4 kwietnia 1945 roku w Wandajnach radzieccy żołnierze aresztowali i zabrali ze sobą zaledwie 14-letniego chłopca – Wernera Dignasa.
Ślad po nim zaginął w ciężkim więzieniu NKVD w Insterburgu (dzisiejszy Czerniachowsk).

Te wydarzenia działy się bezpośrednio na naszych podwórkach.

🥀📄🚜 Powojenny nowy początek i sukcesy PGR-u.

W latach 1945–1947 opustoszałe Wandajny zaczęli zasiedlać nowi mieszkańcy – polscy osadnicy z Mazowsza, Podlasia, Kurpiów oraz przymusowi przesiedleńcy w ramach Akcji „Wisła”.
Ocalałe budynki folwarczne oraz dwór przejęło państwo, tworząc Państwowe Gospodarstwo Rolne (PGR).
Nowi mieszkańcy musieli uczyć się tutejszej ziemi od zera, ale zrobili to z niesamowitą energią!
W archiwalnych numerach „Życia Olsztyńskiego” z lat 1951–1954 Wandajny były na ustach całego województwa!
Nasi robotnicy przodowali w powiecie, kończąc zbiory przed terminem. To u nas pracował legendarny przodownik pracy, pan Krowieński – traktorzystka, który dzięki ogromnej dbałości o sprzęt zaoszczędziła paliwo o wartości aż 11 tysięcy złotych, za co został hucznie odznaczony w Kętrzynie! 🌾

Wandajny tętniły też życiem po pracy.
W nowej świetlicy powstała sekcja tenisa stołowego, LZS, koło motorowe, a nawet... własny zespół jazzowy! 🎷

Sam dawny dwór aż do 1995 roku mieścił biura PGR i mieszkania, zanim ten potężny obiekt ostatecznie opustoszał i został zniszczony😔

🏫 Niezwykłe losy budynku szkoły:

Wyjątkową historię ma w sobie budynek dawnej szkoły, który po wojnie stał się prawdziwym sercem wsi. Przez długi czas tętnił życiem dzieci – działała tu szkoła 3-klasowa oraz przedszkole.

Warto też wspomnieć, że w dawnych mieszkaniach nauczycieli po wojnie zamieszkali nowi mieszkańcy wsi.

Gdy szkoła i przedszkole przestały istnieć, w budynku tym utworzono wiejski klub, gdzie spotykali się mieszkańcy.

Dziś to miejsce ma zupełnie inny, wyjątkowy wymiar – mieści się tam nasza kaplica, w której jako wspólnota spotykamy się na mszach świętych.

To niesamowite, jak jeden budynek potrafił połączyć tyle pokoleń i ról!

🐴 Koń „Hanske” – żywa legenda, która rozumiała tylko lokalną gwarę!

Z pierwszymi latami powojennymi wiąże się najpiękniejsza opowieść. W stadzie koni PGR wyróżniał się stary, potężny koń o imieniu Hanske. Polscy robotnicy rwali sobie włosy z głowy – koń był silny, ale potrafił stanąć jak wryty na środku pola i nie reagował na polskie komendy.
Polacy krzyczeli, prosili – Hanske ani drgnął.
Tajemnicę odkrył jeden z Mazurów, który pozostał w okolicy.
Wyjaśnił, że Hanske przez całe życie słyszał tylko jedną mowę. Mazur podszedł do zwierzęcia i zawołał w mazurskiej gwarze: „Prr!” oraz „Komm hier!”. Koń natychmiast postawił uszy, zarżał ze szczęścia i ruszył do pracy!
Od tamtej pory polscy osadnicy musieli nauczyć się kilku dawnych słów, by wspólnie z koniem Hanske orać tutejsze pola.
To najwspanialszy dowód na to, jak stary i nowy świat uczyły się żyć w zgodzie! 🐴

❤️🕊️ Ukochane „Wendehnen” w sercach do końca życia.

Mimo że dawni mieszkańcy zostali rozrzuceni po świecie, nigdy nie zapomnieli o domu.
W nekrologach rodów Rayber czy Grigat rodziny zawsze z dumą dopisywały:
„geboren in Wendehnen Ostpr.” (urodzony w Wandajnach, Prusy Wschodnie)

Dziś, po blisko 2000 lat od czasów, gdy na Lisiej Górze handlowano rzymskim bursztynem, to MY jesteśmy strażnikami tej ziemi.
Pamięć o starożytnych Bałtach, krzyżackich rycerzach, Rodzie Von Dargitz, hodowli koni remontowych, nauczycielu z pasieką, uwięzionym Wernerze, pękniętej szyszce z dworu i starym koniu Hanske tworzy jeden, wielki, wspólny fundament naszych Wandajn.
Dbajmy o tę historię i przekazujmy ją dalej! ❤️

🏛️Tym wzruszającym akcentem kończymy nasz wielki, sołecki cykl historyczny poświęcony Wandajnom i powolutku zapraszam Was w kolejną podróż w czasie, tym razem odwiedziny pobliskie Trzeciaki 🌊

Bardzo dziękuję Wam za tę wspólną podróż przez stulecia!

Która z opowieści poruszyła Was najbardziej? Czy pamiętacie czasy 3-klasowej szkoły, przedszkola lub zabawy w klubie?
A może macie w pamięci chwile spędzone w murach dzisiejszej kaplicy?
Czekam na Wasze wspomnienia i historyczne refleksje w komentarzach pod postem! 👇💬

Adres

Wandajny
Korsze
11-430

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Magda Maciejewska - Sołtys Sołectwa Suśnik umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Magda Maciejewska - Sołtys Sołectwa Suśnik:

Skróty

Udostępnij

Kategoria