22/08/2026
Idąc Górną Wildą na zachód, dochodzi się do miejsca, w którym miasto się urywa.
Nasyp, chwasty, resztki bocznic. Za tym pasem jest Łazarz, ale żeby do niego dotrzeć, trzeba pas obejść. Sto siedemnaście hektarów w środku Poznania.
To Wolne Tory, dawne tereny kolejowe. Kiedy Gensler stawiał tutaj dom, one już pracowały. To dzięki nim Wilda stała się dzielnicą robotniczą: ludzie szli rano w tamtą stronę, do warsztatów i do Cegielskiego, a wieczorem wracali do kamienic przy tej ulicy. Potem zakłady ograniczyły produkcję, bocznice rozebrano, a ziemia przestała łączyć ludzi z pracą i zaczęła oddzielać dwie dzielnice od siebie.
Teraz to się odwraca. Miasto planuje na tym obszarze mieszkania, usługi, szkołę i park pośrodku, a do tego trasę tramwajową z południa na północ, tunel pod torami i kładkę pieszo-rowerową. Wilda ma wreszcie dostać połączenie z Łazarzem, na które czeka od stu lat.
W lipcu Rada Miasta podjęła uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia planu miejscowego dla całego terenu. Pierwsze dźwigi już tam stoją.
Terminów nikt uczciwie nie poda, bo dzielnicę tej wielkości buduje się dekadami. Znany jest natomiast kierunek zmiany. Kupując mieszkanie w kamienicy, kupujesz jej mury i jej adres. Co stanie się wokół tego adresu, jest osobną sprawą, ale ta okolica przestała czekać, zaczęła się zmieniać.
Ta kamienica przetrwała już jedną zmianę okolicy, z podmiejskiej wsi w dzielnicę fabryk. Drugą zaczyna widzieć teraz.
Byliście ostatnio w tamtej okolicy? Zauważyliście zmiany?
A jeśli chcesz zobaczyć mieszkania w tej kamienicy, zostaw kontakt w wiadomości prywatnej, oddzwonimy i prześlemy karty dostępnych lokali.