Agent PRO - Piotr Malinowski

Agent PRO - Piotr Malinowski Agent Nieruchomości
W branży od 2003r
-praktyczne wskazówki
-filmy
-inspiracje do działania
Szkolenia Porady Mentoring

Mieszkanie w wyjątkowo wysokim standardzie do wynajęciaMiejsce parkingowe w cenieLokalizacja: Fałata 94Powierzchnia: 44m...
27/04/2026

Mieszkanie w wyjątkowo wysokim standardzie do wynajęcia
Miejsce parkingowe w cenie

Lokalizacja: Fałata 94
Powierzchnia: 44m2
2 pokoje z aneksem kuchennym
4 piętro z cichobieżną windą
Czynsz: 2.500zł + 540zł opłaty
Kaucja zwrotna: 4.000zł
Przynależne miejsce parkingowe w podpiwniczeniu

Przepiękne mieszkanie w wyjątkowo wysokim standardzie, wykończone z ogromną dbałością o szczegóły.
Jeszcze nigdy przez nikogo nie zamieszkałe.
Świeżo oddany, nowoczesny budynek.
Bardzo dobra komunikacja i infrastruktura.
Można by pisać o tej perełce godzinami ale zamiast tego w przypadku wstępnego zainteresowania, proszę o wiadomość.

Weekend, który zostaje w głowie na długo 💭⛰️Z ekipą z Lokomotywy Biznesu zrobiliśmy sobie męski wypad… i to nie byle jak...
26/04/2026

Weekend, który zostaje w głowie na długo 💭⛰️

Z ekipą z Lokomotywy Biznesu zrobiliśmy sobie męski wypad… i to nie byle jaki 😉
Dwie noce w schronisku PTTK, wieloosobowy pokój (czyli zero luksusów, maksimum klimatu 😄), ponad 30 kilometrów w nogach i góry, które nie wybaczają słabości.

Było wszystko:
nocne wyjście na Babią Górę 🌙
wschód słońca, który wynagradza każdą kroplę potu 🌄
śmiechy, rozmowy i momenty ciszy, kiedy każdy idzie trochę ze swoimi myślami 🚶‍♂️

I wiecie co…
mówią, że jesteś średnią pięciu osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu.

No to jeśli tak jest… to ja mam naprawdę szczęście 😎
Bo jeśli to właśnie ta ekipa jest moją „średnią”, to poziom idzie tylko w jedną stronę ⬆️

A że widujemy się regularnie w ramach Lokomotywy Biznesu…
to chyba nie mam wyjścia – muszę rosnąć razem z nimi 😉

Dzięki Panowie za ten czas 💪
Za rozmowy, za energię i za to, że można na Was liczyć – nie tylko w biznesie, ale też na szlaku 🙌

18/04/2026

11 dzień.
Pierwszy łyk po 10 dniach bez jedzenia… i coś, czego się nie spodziewałem 😳

⚖️ Waga: 84,0 kg
📉 Spadek: ponad 8 kg (ok. 8,15 kg)

Ale dziś nie chodzi tylko o liczby.

To, co wydarzyło się przy pierwszym łyku soku z marchewki… było trudne do opisania.
Serio. Aż mnie to poruszyło.

🥕 Po 10 dniach postu:
➡️ kubki smakowe resetują się totalnie
➡️ zwykłe jedzenie staje się… niezwykłe
➡️ smak = eksplozja, nie rutyna

I to jest moment, w którym możesz naprawdę zmienić swoje nawyki.

Bo nagle:
❌ przetworzone jedzenie przestaje kusić
✅ naturalne smaki zaczynają WYGRYWAĆ

Do tego jeszcze jedna lekcja z tej drogi 👇
Błędy? Porażki? Potknięcia?

To nie problem.
To informacja zwrotna.

To właśnie one uczą najwięcej — jeśli tylko wyciągniesz wnioski.

📊 Przede mną jeszcze:
➡️ powrót do jedzenia
➡️ kolejne badania
➡️ porównanie wyników: przed / po / +2 tygodnie

I to dopiero będzie najciekawsze 🔥

17/04/2026

Dzień dziesiąty – ostatni dzień niejedzenia 💥
Waga rano: 84,3 kg ⚖️
Czyli kolejne -0,4 kg i łącznie już -7,85 kg od startu.

Czy uda się dobić do -8 kg? 🤔
Jeszcze zobaczymy, bo jutro rano będzie ostatnie ważenie „na czczo” i domknięcie całego procesu.

Dzisiaj jednak nie o spadkach, tylko o… przygotowaniach do powrotu do jedzenia 🥗

🛒 Zakupy na najbliższe dni
🥬 dużo zieleniny
🥕 plan na marchewkowe soki
🍽️ pierwsze lekkie posiłki po 10 dniach bez jedzenia

To moment przejścia – z pełnej głodówki do świadomego powrotu do odżywiania.

Dziesiąty dzień był spokojny, bez historii – ale to właśnie on zamyka cały proces.

Bo najważniejsze nie jest tylko to, żeby coś zacząć.
Ani nawet, żeby wytrwać.

Najważniejsze jest… żeby dojść do końca i zrobić z tego całość 🔥

Do zobaczenia w podsumowaniu 💪

16/04/2026

Dzień dziewiąty i… niespodzianka na wadze! ⚖️
84,7 kg, czyli aż -0,9 kg w dół w jeden dzień 😳 Łącznie już prawie -7,5 kg od startu!

Po wcześniejszym spowolnieniu nagle taki skok – organizm dalej potrafi zaskoczyć.
Przełom kwasiczy już za mną, samopoczucie dobre, główny cel osiągnięty… i teoretycznie mógłbym już kończyć 🤔

Ale nie kończę.

Dlaczego?
Bo zaplanowałem 10 dni. A jeśli coś zaczynasz i nie ma konkretnego powodu, żeby przestać – to po prostu to kończysz.

💡 To nie jest ślepa upartość.
Jeśli droga jest zła – zmieniasz ją.
Ale jeśli jedyną przeszkodą jest lenistwo, rozkojarzenie czy chwilowy brak motywacji… to właśnie wtedy trzeba iść dalej.

Bo niekończenie rzeczy:
❌ buduje frustrację
❌ zabiera energię
❌ osłabia poczucie sprawczości

A kończenie:
✅ buduje charakter
✅ wzmacnia pewność siebie
✅ daje realną satysfakcję

Ta głodówka to nie tylko ciało. To też głowa 🧠

Dzień 9 zamknięty ✔️

15/04/2026

8 dzień oczyszczania

📊 Waga dziś: 85,6 kg
📉 Spadek od wczoraj: 0,4 kg
📉 Spadek łącznie: ponad 6,5 kg

Spadki są już niewielkie, ale pojawił się ważny moment — przełom kwasiczny.

Gorsze samopoczucie, więcej wydzielin, metaliczny posmak — jeśli to przechodzisz, nie przegapisz tego etapu.
Wygląda na to, że mam go już za sobą.

A dziś… jadę na śniadanie.
Tak, dobrze słyszysz — 8 dzień bez jedzenia i jadę na spotkanie, gdzie wszyscy będą jeść.

To pokazuje jedną rzecz:
👉 głodówka to nie tylko ciało, ale przede wszystkim głowa

Bo kiedy masz jasno ustawiony cel (u mnie 10 dni), to…
nie ma pokusy
nie ma negocjacji
nie ma „a może tylko kawałek”

I ważna rzecz:
➡️ nawet najmniejszy kęs w trakcie głodówki przerywa cały proces
➡️ uruchamiasz trawienie i tracisz efekt przestawienia organizmu

To też trening silnej woli.
I jak widać — do zrobienia.
Jutro kolejny dzień.

14/04/2026

Dzień 7 oczyszczania w trakcie

📊 Waga dziś: 86,0 kg
📉 Spadek od wczoraj: ok. 0,55 kg
📉 Spadek łącznie: ponad 6 kg

Spadki są już wyraźnie mniejsze, ale organizm dalej pracuje intensywnie.
Najbardziej odczuwalne? Zimno. Coraz większe.

To moment, w którym widać, że ciało przestawiło się na zupełnie inny tryb działania.

Ale dziś ważniejsza rzecz niż sama waga — przygotowanie i WYJŚCIE z postu.

Bo prawda jest taka, że:
➡️ źle się przygotujesz – przejście będzie trudniejsze
➡️ źle wyjdziesz – możesz sobie zaszkodzić

Dlatego:
✔️ przed rozpoczęciem – lekkie jedzenie, dużo warzyw, błonnik
✔️ na wyjściu – zaczynasz od płynów (soki, wywary)
✔️ dopiero później wracasz do stałych rzeczy

To nie jest tylko „niejedzenie”.
To cały proces, który zaczyna się wcześniej i kończy później.

Jutro kolejny dzień.

🔥 Głodówka, niegłodówka – turnieju nikt specjalnie dla mnie nie przełoży 😄W miniony weekend odbył się Puchar Polski Wete...
13/04/2026

🔥 Głodówka, niegłodówka – turnieju nikt specjalnie dla mnie nie przełoży 😄

W miniony weekend odbył się Puchar Polski Weteranów w szermierce 🤺🇵🇱
Pojechałem sprawdzić, jak będzie z wydolnością… i muszę przyznać, że było całkiem nieźle 💪

Największe wyzwanie?
👉 Walki pucharowe do 10 trafień – tam już było naprawdę „na serio” 🔥
👉 W grupach (do 5 trafień) poszło sprawnie i bez większych problemów 👍

Co ciekawe 🤔
wygląda na to, że nawet w trakcie corocznego „oczyszczania” organizmu można normalnie trenować i startować w zawodach 🏃‍♂️✨
i to na całkiem przyzwoitym poziomie 💯

13/04/2026

Dzień szósty.

Zacznijmy od konkretów.
Dzisiejsza waga: 86,55 kg,
Czyli 0,85 kg w dół od wczoraj
Łącznie już 5,6 kg mniej.

I powiem Wam szczerze — ta głodówka idzie mi zdecydowanie łagodniej niż poprzednie.

Zastanawiałem się dlaczego. I wygląda na to, że klucz jest w tym, z jakiego poziomu startujesz.

Tym razem podszedłem do niej w lepszej formie. Mimo że waga była podobna jak wcześniej, to skład ciała już nie. Więcej treningu siłowego, trochę więcej mięśni, trochę mniej tkanki tłuszczowej.

I to robi różnicę.

Bo organizm w trakcie głodówki „sprząta” to, co ma w środku. A im mniej „śmieci”, tym mniej skutków ubocznych całego procesu.

U mnie to naprawdę czuć.

Objawy są dużo łagodniejsze niż wcześniej. Czasem lekko zakłuje głowa, czasem coś się odezwie w brzuchu, ale to są epizody, a nie ciągły dyskomfort.

Dlatego jeśli ktoś się zastanawia — lepiej zapobiegać niż leczyć.

Im zdrowszy organizm na starcie, tym łatwiej przechodzi się taki proces.

Co jeszcze jest ważne?

Ruch.

Nie chodzi o to, żeby nagle zaczynać treningi. To nie jest na to moment.

Ale jeśli już trenujesz — warto to podtrzymać.

Ja normalnie robię serie podciągnięć po osiem, dziesięć powtórzeń. Teraz? Dałbym radę, ale czuć wyraźnie, że organizm pracuje inaczej.

Metabolizm zwalnia.
To już nie jest „benzyna”.

To jest tryb oszczędny.

Dlatego spacery — jak najbardziej tak.
Intensywne nowe treningi — zdecydowanie nie.

I jeszcze jedna rzecz.

Wiele osób mówi o głodówce jako o „operacji bez skalpela”. I coś w tym jest.

Ale trzeba pamiętać, że jeśli organizm ma jakieś problemy, to w trakcie oczyszczania mogą się one nasilać.

To jest część procesu.

U mnie na szczęście jest spokojnie.
Czuję się naprawdę dobrze.

Działamy dalej.
Zobaczymy, co przyniesie dzień siódmy.

12/04/2026

5 dzień oczyszczenia i kolejne konkretne liczby.

Poranne ważenie: 87,4 kg.
Od wczoraj minus 1,1 kg.
Łącznie już 4,75 kg mniej.

To spory spadek, być może przez większą aktywność wczoraj. Ale dziś zauważam coś jeszcze – organizm dużo mocniej reaguje na pogodę. Jest wyraźnie zimniej, a odczuwanie chłodu na głodówce jest zdecydowanie większe. Tracimy naturalną „izolację”, więc trzeba po prostu ubierać się cieplej niż zwykle.

Organizm dalej się zakwasza i zmierza do pierwszego przełomu kwasiczego. Ciekawostka jest taka, że dobre bakterie radzą sobie w tych warunkach całkiem dobrze, a te niekorzystne… po prostu giną. To jeden z powodów, dla których w trakcie głodówki nie łapie się infekcji.

Ale najważniejsze dzieje się w głowie.

Nie ma fizycznego głodu, ale jest psychiczny. Wszędzie jedzenie – reklamy, zapachy, obrazy. I gdyby skupić się na tym, że jeszcze sześć dni bez jedzenia… można by zwariować.

Dlatego głodówka bardzo mocno sprowadza do chwili obecnej.

Tu i teraz.

I to jest ogromna lekcja – nie tylko zdrowotna, ale życiowa i biznesowa.

Bo kiedy skupiasz się na teraźniejszości, to to, co robisz, robisz na 100%.
A to właśnie jakość działania buduje przyszłość – nie samo myślenie o niej.

Widzę to bardzo wyraźnie po ponad 20 latach pracy z klientami na rynku nieruchomości.

Ci, którzy skupiali się tylko na celu – sprzedaży – często pomijali jakość działań po drodze.
A to właśnie te działania budują wartość.

I teraz ważna rzecz:

Możesz mieć 10 klientów i zarabiać X.
Albo możesz mieć 2 klientów, dać im ogromną wartość i zarabiać dokładnie tyle samo.

Ale z zupełnie inną jakością życia.

Więcej spokoju. Więcej przestrzeni. Więcej świadomego działania.

Zamiast biegania z pustą taczką – spokojne prowadzenie pełnej.

To są właśnie przemyślenia dnia piątego.

Widzimy się jutro – dzień szósty.

11/04/2026

Dzień 4 – spokój i cisza
• Waga rano: 85,5 kg
(spadek 0,75 kg w porównaniu z poprzednim dniem, łącznie -3,65 kg od początku głodówki)
• Fizyczne uczucie głodu: brak
• Stan psychiczny: wyciszenie, spokój, obecność w chwili obecnej

Czwarty dzień głodówki przynosi niezwykłe wyciszenie. Organizm w pełni przestawia się na odżywianie wewnętrzne, a fizyczne poczucie głodu praktycznie znika.
Za to pojawia się coś innego – spokój i cisza w umyśle.

Jeżeli na co dzień czujecie się przytłoczeni natłokiem myśli, zauważycie, że podczas głodówki wszystko zwalnia. Nie ma kompulsywnego myślenia, nie ma ciągłego analizowania przeszłości czy planowania przyszłości. Jest tylko tu i teraz – teraźniejszość. I to wystarcza, by poczuć pełnię szczęścia.

Czwarty dzień to także głębszy kontakt z naturą. Kolory wydają się żywsze, dźwięki wyraźniejsze, spacery stają się przyjemnością samą w sobie. To doświadczenie pokazuje, że głodówka to nie tylko przemiana fizyczna, ale i duchowa – uczy bycia tu i teraz oraz pozwala docenić prostotę chwili.

Spacerujemy, obserwujemy otoczenie, cieszymy się spokojem. Czwarty dzień mija bardzo przyjemnie. Do zobaczenia jutro!

Adres

Torun

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Agent PRO - Piotr Malinowski umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Agent PRO - Piotr Malinowski:

Udostępnij