14/09/2026
Muszę się Wam do czegoś przyznać — mam słabość do staroci..
Lubię rzeczy z drugiej ręki, stare meble i przedmioty, które mają w sobie coś więcej niż tylko funkcję.
W tym wnętrzu pojawił się odrestaurowany fotel, stara wiklinowa skrzynia na koce i gry oraz niewielka komódka, która dodała całości uroku. A nowe lustra i oświetlenie dopięły całość.
W mojej pracy nie chodzi o to, żeby cały obiekt urządzać starymi rzeczami.
Ale jeśli jest taka możliwość, lubię połączyć stare z nowym i zobaczyć potencjał tam, gdzie ktoś inny mógłby go nie zauważyć.
Bo takie elementy potrafią budować przytulność, autentyczność i klimat miejsca — pod warunkiem, że mają odpowiednie tło, funkcję i są częścią spójnej całości.
Właśnie takie wnętrza lubię najbardziej.
Spójne, ciepłe i prawdziwe.
Z rzeczami, które mają swoją historię 🤎
Z przytulnością,
Ania