25/08/2020
W rozmowach z klientami naszego biura coraz częściej, wyczuwam,
swego rodzaju, niezrozumienie, a może nie docenienie, istoty wspólnoty mieszkaniowej,
oraz sensu zarządzania, czy jak kto woli, administrowania.
Wielu uważa, że wybranie zarządu i zlecone mu, prowadzenie spraw wspólnoty,
załatwia temat i zwalnia ich, z obowiązku interesowania się sprawami wspólnoty na co dzień.
Po czasie okazuje się, że nie wszystko jest tak, jak powinno być,
że coś tu jednak jest nie tak, że oś jednak nie działa.
Dla czego?
Najprościej można by powiedzieć, że wspólnota mieszkaniowa, to taka spółka zo.o dobrze prowadzona, czy jak kto woli zarządzana, gwarantuje bezpieczeństwo zainwestowanych w nią pieniędzy, zwrot z ewentualnej inwestycji, jeżeli mieszkanie było kupione pod wynajem, lub po prostu gwarantuje spokojne życie w miłym otoczeniu.
Wielu z was, zajętych swoimi codziennymi sprawami, nie zdaje sobie sprawy jak skomplikowana, trudna i wymagająca może być wspólnota mieszkaniowa.
Tu dochodzimy do sedna sprawy,
a mianowicie obowiązki nałożone na zarząd, ilość i stopień ich trudności, bardzo często,
poza naprawdę nielicznymi przypadkami, po prostu przerasta, możliwości członków zarządu.
Musicie sobie uświadomić w tym miejscu, że nie wynika to z ich złej woli, lenistwa czy braku odpowiedzialności, myślę że tego nie można im zarzucić.
Moim zdaniem, wynika to z tego, że oni, zajmują się tym, dodatkowo,
obok swoich codziennych spraw i obowiązków, nie mają na to czasu, nie są przygotowani merytorycznie.
Czują presję wywieraną przez odpowiedzialność, wobec wspólnoty,
często czują się nie doceniani.
Posądzani są o brak działania, zaniechanie, starają się jak mogą,
a i tak nie wychodzi tak jak powinno.
Podsumowując, chciałem powiedzieć, że ogromne znaczenie ma to,
kto kieruje sprawami wspólnoty i w jakim kierunku ją prowadzi.
Bo wbrew pozorom, sprawy wspólnoty są bardzo skomplikowane, a
podjęte decyzje mają wpływ na codzienne życie wielu ludzi!