25/06/2026
Przyznaję, sam byłem zaskoczony.
W Hiszpanii nie płaci się za wodę tak samo od pierwszego do ostatniego metra sześciennego. Im większe zużycie, tym wyższa stawka. To sprawia, że osoby podlewające duże ogrody czy napełniające baseny zapłacą proporcjonalnie więcej, a ci, którzy zużywają wodę rozsądnie, naprawdę niewiele.
Podobnie jest z wodą butelkowaną. Ta sama zgrzewka potrafi kosztować prawie dwa razy więcej w sklepie w turystycznej lokalizacji niż kilka minut dalej w zwykłym supermarkecie.
Efekt? Jeśli nie podlewasz hektarów trawnika i robisz zakupy z głową, koszty wody w Hiszpanii potrafią być naprawdę bardzo korzystne. To jeden z tych elementów codziennego życia, który najlepiej poznaje się dopiero na miejscu.
A jakie są Wasze doświadczenia z rachunkami za wodę w Polsce i za granicą?