31/05/2026
Rzut oka za kulisy, czyli z dziennika pośrednika ☀️
Mam za sobą nieco zwariowany tydzień, nawet jak na moje standardy. Opowiem Wam, chcecie? 😉
W zeszłą sobotę poleciałam do Wenecji. Uważni Czytelnicy już o tym wiedzą, bo poprzedni odcinek dziennika pisałam właśnie stamtąd. Wenecja jak zwykle czaruje i… męczy, bo żeby dokądkolwiek dotrzeć, trzeba tam po prostu pójść albo popłynąć łódką. Uberów brak, a w vaporetto, czyli tramwajach wodnych, panuje tłok jak w tramwajach właśnie i trochę buja, co w temperaturze 30 stopni jest dla mnie dość trudne do zniesienia.
Zatem chodziłyśmy. W niedzielę było nieźle, bo tylko około 12.000 kroków, za to w poniedziałek pękło ponad 20.000 i to w systemie: wejdź na most po schodkach – zejdź z mostu po schodkach – wejdź na most po schodkach etc… 😅 Fantastyczne ćwiczenie na pośladki, a jeśli wykonuje się je z walizką, nawet najmniejszą, to już zadanie dla całego człowieka. 😂
We wtorek poleciałam z Wenecji do Krakowa, stamtąd do Gdańska i już autem do Lęborka. Wszystko po to, żeby odwiedzić Rodziców, załatwić kilka ważnych spraw w Gdańsku (o jednej z nich opowiem Wam więcej już niedługo 🤩), a w piątek trafić do Bydgoszczy na spotkanie Business Experts Club stworzonego przez Stadler (Kris) ze Stadler Media.
Świetne to było! Spotkaliśmy się na statku o wdzięcznej nazwie „Wenecja” (nomen omen 😉) i tym statkiem przepłynęliśmy się po Brdzie. Niesamowite to jest, kiedy spotykają się ludzie zupełnie sobie obcy, z różnych regionów i branż, których nie łączy nic poza podcastem nagranym z Krzyśkiem i ci ludzie zaczynają ze sobą rozmawiać, jakby się znali od lat. Tak właśnie było z nami. Fantastyczna jest ta ciekawość drugiego człowieka, która pozwala przełamywać lody natychmiast i gadać, gadać, gadać… 🤩
Tematy się nie kończyły. Oczywiście okazało się, że świat jest mały i wystarczy lekko podrapać pazurkiem, żeby znaleźć nie tylko wspólnych znajomych, lecz także wspólne historie z przeszłości. Oraz potencjalnych klientów 😎.
O klubie BEC na pewno jeszcze w przyszłości ode mnie usłyszycie, bo takich spotkań będzie więcej. Być może kolejne zorganizujemy na Costa del Sol – już w październiku. 😍
Przy okazji, pierwszy raz w życiu byłam w Bydgoszczy. W programie spotkania był godzinny spacer po Starym Mieście z przewodnikiem, który okazał się fantastyczny! 🤩 Pasjonat swojego miasta, z szeroką wiedzą, niesamowitym poczuciem humoru i darem opowiadania o Bydgoszczy w taki sposób, że niemal widzisz ten nieistniejący już ratusz i szwedzkie wojska stojące w dzisiejszej dzielnicy Szwederowo. Bardzo Wam polecam Mikołaja i jego profil na IG: (ta nazwa ta ściema! 😁).
Polecam Wam również odcinek naszego 🎙podcastu, który ukazał się w zeszły wtorek. To dłuższa rozmowa na temat co z naszymi głowami robi przeprowadzka (albo duża zmiana w życiu w ogóle).
Razem z Kate zaprosiłyśmy do rozmowy Pepiak Kowalska i to był strzał w dziesiątkę, bo Kamila jest nie tylko psychologiem, autorką książek, mentorką i w ogóle mega mądrym człowiekiem, lecz także sześciokrotną expatką. Mieszkała już w Anglii, Szwecji, Holandii, Francji i Islandii, a od prawie dwóch lat udomawia Hiszpanię.😍
Warto posłuchać tego odcinka, jeśli przygotowujecie się albo jesteście w procesie ważnej zmiany i głowa płata Wam figle. Zapraszamy, linki w komentarzach.🎙
Życzę Wam, drodzy Czytelnicy dziennika, spokojnego niedzielnego wieczoru i udanego czerwca, który zaczyna się już jutro, Dniem Dziecka zresztą. 🥳