17/10/2018
Rynek nieruchomości pobił rekord. Kto żyw wyciąga gotówkę i kupuje mieszkania na wynajem: drobni inwestorzy, fundusze, a nawet ubezpieczyciele.
Skrajnie niskie stopy procentowe to dla jednych dobra wiadomość, dla innych – marna. Z jednej strony kredyty są w miarę tanie, z drugiej – oprocentowanie lokat i depozytów jest śmiesznie niskie. Jesienią ubiegłego roku przeciętne roczne oprocentowanie lokaty bankowej wynosiło ledwie 1,5 proc.: od ulokowanego w banku tysiąca złotych po roku można było zainkasować... 13,5 zł odsetek (po potrąceniu podatku Belki). Zniechęceni tym drobni, więksi i całkiem duzi ciułacze zaczęli szukać rozsądnej alternatywy, gwarantującej wyższe zyski i podobny poziom bezpieczeństwa co lokata bankowa.
Przenoszenie pieniędzy z lokat bankowych na rynek nieruchomości widać w statystykach NBP. – W siedmiu największych miastach Polski blisko 50 tys. nowych mieszkań zostało w ubiegłym roku kupionych wyłącznie za gotówkę – mówi Bartosz Turek, analityk firmy Open Finance, zajmującej się pośrednictwem finansowym. – Polacy wyciągnęli z banków i zainwestowali w mieszkania ok. 20 mld zł.
W ślad za drobnymi inwestorami do wynajmu ruszyły firmy, skuszone wizją rentownej, a przy tym bezpiecznej inwestycji.
Z wyliczeń Mieszkanicznika wynika, że oficjalny rynek najmu, który jeszcze kilka lat temu ledwie raczkował, dziś generuje po kilkanaście miliardów złotych rocznych obrotów. I cały czas szybko rośnie. W ciągu dwóch ostatnich lat liczba nowych podatników, deklarujących dochody i przychody z najmu, wzrosła o ok. 80 tys. – wylicza Hanna Milewska-Wilk. Z ankiet przeprowadzonych przez stowarzyszenie Mieszkanicznik na targach mieszkaniowych w różnych miastach wynika, że 20-30 proc. nowych lokali jest kupowanych z myślą o wynajmie.
Cały artykuł na http://www.newsweek.pl/biznes/gospodarka/rynek-nieruchomosci-mieszkania-na-wynajem-jako-inwestycja,artykuly,422125,1.html
www.kilinskiego.com.pl
Rynek nieruchomości pobił rekord. Kto żyw wyciąga gotówkę i kupuje mieszkania na wynajem: drobni inwestorzy, fundusze, a nawet ubezpieczyciele. Ale deweloperzy nie mają już gdzie budować.