16/12/2021
Kiedyś był HARACZ dziś jest INFLACJA
„Najlepszą metodą, aby zniszczyć kapitalizm-to osłabienie waluty. Poprzez stały proces inflacji rządy państw mogą potajemnie i niezauważalnie konfiskować większą część kapitału ich obywateli.
Dzięki tej metodzie nie tylko konfiskują, ale ich okradają: i kiedy ten proces wielu wpędza w biedę, innych robi bardziej bogatych”. –
- Włodzimierz Ilijcz Lenin (pierwszy przywódca Rosji Radzieckiej, Komunista).
W głównym nurcie informacyjnym usłyszysz, że inflacja bierze się z
Po pierwsze niskie stopy procentowe skłaniają nas ku temu, żeby brać więcej kredytu. I to przekłada się na większe wydatki, czyli rosnące ceny. Bo zwiększony popyt, przy innych czynnikach niezmienionych, przekłada się na rosnące ceny. Co więcej, przy niskich stopach procentowych mniej opłaca się oszczędzać na lokatach. Środki na lokatach są mało oprocentowane, więc większa liczba osób je wydaje, co znowu sprzyja wzrostowi cen.
Następnie ekspansja fiskalna, czyli obniżanie podatków przez rząd bądź wprowadzanie różnych kombinacji, które mają wpływ na deficyt budżetowy. Więcej pieniędzy w kieszeniach podatników to również wzrost cen.
Inflacja oczekiwana, gdy oczekujemy, że inflacja będzie, to jesteśmy skłonni szybciej wydać nasze pieniądze. Jeśli wiemy, że ceny rosną, to wydamy szybciej nasze pieniądze i przez to pieniądz szybciej krąży w gospodarce, przekładając się na wzrost cen.
Szoki podażowe. Tania ropa rok temu. Obecnie droższa o 30 %. Droższa ropa to droższe paliwa. Jak wiadomo paliwo jest potrzebne do transport towarów. Przekłada się to na koszty ogólne produktów, czyli inflację.
Kurs walutowy. Słabszy złoty, wpływa na cenę dóbr importowanych zagranicę które są droższe. Czyli mniej kupujemy z zagranicy i więcej w kraju. Większy popyt to wyższe ceny. Patrząc od strony praktyczne słabsza waluta, to większa rentowność eksportu, więcej towarów wyjeżdża zagranicę i tym samym mniej zostaje ich w kraju, a im mniejsza podaż, tym wyższe ceny.