21/04/2026
Taka rozkmina: 🧐
Życie kupującego nieruchomość jest trudne. Multum ofert, wśród których ok. 90% stanowią oferty biur nieruchomości. Często każda z ofert reprezentowana jest przez innego agenta. I teraz taki kupujący wykonuje 5, 10, 15 telefonów na różne oferty. Część z nich w internecie to diamenty, a po wejściu do środka okazuje się, że po prostu ChatGPT zrobił piękną obróbkę, która niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. I taki klient dalej dzwoni i szuka. A to kosztuje — nie tylko benzynę na dojazdy do nieruchomości, które zupełnie nie spełniają oczekiwań, ale też czas i nerwy.
👀Klient kupujący nie ma świadomości, że pośrednicy nieruchomości współpracują ze sobą. Taka współpraca jest bardzo dobrze widoczna na naszych zamkniętych grupach, gdzie wiele nieruchomości nie trafia do sieci, tylko jest sprzedawanych w tzw. off-markecie.
I rozumiem frustrację, że klient nie chce płacić za „otwarcie drzwi”, bo nawet jako pośrednik byłem w podobnej sytuacji (suma summarum kupiłem inną nieruchomość). Jednak zwykle transakcja i tak kończy się zakupem przez biuro nieruchomości.
Moja porada: każdy z nas ma wśród znajomych kogoś, kto korzystał z pomocy jakiegoś agenta nieruchomości. Zapytajcie, jak wyglądała współpraca i czy wszystko było okej. I zatrudnijcie takiego agenta, który będzie reprezentował Wasz interes, nie tylko swój. A rzetelnych i współpracujących agentów na naszym rynku jest wystarczająca ilość.
Call now to connect with business.