14/09/2026
Byłam na jodze w Central Parku. Po zajęciach rozmawiałam z jedną z dziewczyn stamtąd. Miała świetną pracę, powodzenie, wszystko na papierze idealnie.
A mimo to powiedziała mi, że już nie może tak dłużej — że tak bardzo brakuje jej zieleni i drzew, że żeby naprawdę przytulić się do drzewa, musi jechać z Manhattanu godzinę.
U Ciebie, w Bochni, wychodzisz za dom i po prostu masz. Las, park, ogród — na wyciągnięcie ręki.
Doceniasz to, co masz za płotem? A może właśnie dlatego szukasz domu z lasem w zasięgu spaceru? To dobrze — bo to, co masz wokół siebie, naprawdę wpływa na nastrój, na zdrowie, na to, jak się w życiu czujesz. Nie będę tu przytaczać badań. Podejrzewam, że sama/sam to czujesz.
Nowy Jork ma swoją niepowtarzalną energię — naprawdę wyjątkową, nie da się jej znaleźć nigdzie indziej. Ale mieszkać tam na co dzień? To zupełnie inna historia. A Ty gdzie chcesz mieszkać?