30/03/2026
🏠 Dziś świętujemy - Dzień Pośrednika Nieruchomości ale też zadajemy sobie pytanie - dlaczego w Polsce wciąż boimy się pośredników?
Wiem, jak wiele osób postrzega nasz zawód. Często słyszę: „Prowizja za kilka zdjęć telefonem i otwarcie drzwi? Przesada!”. I wiecie co? Jest w tym dużo racji. Jeśli pośrednik:
❌ zmusza do podpisania umowy „na masce samochodu” tuż przed prezentacją,
❌ wystawia ogłoszenie z kiepskimi zdjęciami i opisem na trzy zdania,
❌ nie wie, co właściwie sprzedaje, bo kolekcjonuje dziesiątki ogłoszeń, nad którymi nie panuje i często dowiaduje się o ich nieaktualności dopiero od dzwoniącego klienta,
❌ nie ma pojęcia o stanie prawnym nieruchomości, którą sprzedaje.....to jest to działanie, które psuje opinię całej branży.
🌍 Jak to wygląda na świecie?
W Polsce wciąż uczymy się, że pośrednik to partner, a nie przeszkoda. Spójrzmy na inne kraje:
🇺🇸 USA: Tam zawód Realtora to prestiż. Ponad 90% transakcji odbywa się z agentem! Dlaczego? Bo tam nikt nie wyobraża sobie kupna domu bez „swojego” człowieka, który wynegocjuje cenę i sprawdzi każdy dokument. Agent jest tam traktowany na równi z prawnikiem czy doradcą inwestycyjnym.
🇪🇺 Europa Zachodnia (np. Niemcy 🇩🇪, Francja 🇫🇷): System licencji jest bardzo restrykcyjny. Pośrednik to ekspert, który bierze na siebie ogromną odpowiedzialność cywilną. Tam nie płacisz za „pokazanie mieszkania”, ale za bezpieczeństwo Twoich oszczędności życia.
💎 Druga strona medalu
Na szczęście w Polsce rośnie grono profesjonalistów, dla których ten zawód to misja. To ludzie, którzy:
✅ Inwestują tysiące w marketing: profesjonalne sesje, home staging, wideo.
✅ Dokładnie analizują nieruchomość przed transakcją: prześwietlają sytuację prawną, znają każdy detal nieruchomości.
✅ Negocjują twardo, byś Ty mógł zaoszczędzić więcej, niż wynosi ich prowizja.
✅ Stale się szkolą, doskonalą swój warsztat, szukają nowych sposobów promocji i sprzedaży.
Z okazji naszego święta życzę sobie i Wam współpracy wyłącznie z profesjonalistami, którzy swoją pracą udowadniają, że są warci każdej złotówki. Wierzę, że rynek sam wyeliminuje „czarne owce”, a zawód pośrednika zyska należny mu prestiż. I co raz więcej osób zauważy że agent to nie koszt – to inwestycja, która zwraca się z nawiązką. 🤝✨
A jakie są Wasze doświadczenia? Trafiliście kiedyś na „agenta z powołania” czy raczej na „otwieracza drzwi”? Dajcie znać w komentarzach! 👇