03/09/2026
Trzy nieruchomości sprzedane w trzy tygodnie. Dwie z nich nigdy nie trafiły do internetu.
Należę do Nieruchomoscispodlady zamkniętej grupy pośredników z Trójmiasta, w której wrzucamy oferty na siedem dni przed publikacją i poszukiwania konkretnych klientów. Dla większości osób to zaskoczenie, bo z zewnątrz wygląda, że pośrednicy wyłącznie ze sobą konkurują.
Kawalerka na Twardej. Kupiłam ją dla klienta dwa miesiące wcześniej - też przez tę grupę, też zanim ktokolwiek zobaczył ją na portalach. Potem zrobiliśmy metamorfozę wnętrza. Ostatnio wróciła do grupy jako oferta sprzedaży: następnego dnia prezentacja z agentem z homeexpert, tego samego dnia negocjacje, kolejnego umowa rezerwacyjna. Dwa tygodnie później akt i klucze.
Kupno, remont i sprzedaż tego samego mieszkania w dwa miesiące — oba razy poza rynkiem.
Mieszkanie w kamienicy na Dekerta we Wrzeszczu. Też z grupy. Przez trzy dni telefony i prezentacje jedna za drugą. Skłanialiśmy się już ku klientowi z pierwszego dnia, gdy do gry weszła kupująca z biura Russjan. Nie odpuściła: cena ofertowa i gotówka w ciągu dwóch tygodni, byle rozmawiać wyłącznie z nią. Jej agent zawalczył o nią dokładnie tak, jak powinien. Umowa przedwstępna następnego dnia, akt po sześciu.
Trzecia, kawalerka na Sychty. Tu off-market nie zadziałał. W środę wieczorem wypuściłam ją na portale, w czwartek telefon, w piątek prezentacja i propozycja, w sobotę rano umowa rezerwacyjna. Kupujący na kredyt, spoza Trójmiasta, z własną pośredniczką. Bali się, że ktoś ich uprzedzi, więc dali cenę ofertową, żeby przebić gotówkowych.
Dwie z tych trzech transakcji zamknęły się po cenie ofertowej. Współpraca z innym biurem nie obniża ceny — zwiększa liczbę kupujących, którzy o Twojej nieruchomości w ogóle się dowiedzą.
Sprzedajesz w Trójmieście? Napisz, powiem Ci, czy Twoja nadaje się na off-market.
P.s. szykuję się właśnie kolejna transakcja z innym biurem, dzięki aktywności w grupie offmarket.
📍 Trójmiasto