14/10/2025
Czasem nie wszystko zdążę wrzucić na social media… Niektóre oferty znikają z rynku, zanim zdążę o nich napisać – sprzedają się lub wynajmują błyskawicznie! Tak było i dziś – piękny apartament właśnie został sprzedany… i od razu wraca jako oferta *wynajmu* :)
Ale nie o tym chciałam napisać…
Często sprzedający przekazując mi nieruchomość, chcą po prostu znać datę aktu i nazwisko notariusza – resztę zostawiają w moich rękach.
I dziś właśnie przy akcie wyszło, że… sprzedający i kupujący znają się doskonale! Co na naszym rynku zdąża się dość często 😅 Od słowa do słowa – okazuje się, że wcześniej sprzedawałam nieruchomość ich wspólnej znajomej.
Pani Kupująca zdziwiona, a Pani Sprzedająca z uśmiechem:
„No tak, Pani Karolina to taki nasz rodzinny pośrednik” ♥️🥹
I nie – nie jesteśmy rodziną. Ale jeśli ktoś wraca do mnie z kolejną sprzedażą od lat (nie będę wdawać się w szczegóły ile to lat, bo wyjdzie, że jestem stara🙈, a dopiero co przekraczałam linie 40stki😅), to chyba coś to jednak znaczy 🫶
Nowi właściciele zaufali i zostają ze mną dalej – apartament już szykuje się do wynajmu.
Kto pierwszy, ten lepszy – zapraszam do kontaktu, bo coś czuję, że też długo nie będzie czekał 🥰