28/10/2025
Hej wszystkim, to jest mój post „pisany’ chyba pierwszy od ponad 10 lat. Więc zostańcie ze mną do końca 😊 Naprawdę rzadko coś mnie tak porusza żeby o tym pisać na forum. Branża nieruchomości jest ciężką i czasem niewdzięczną pracą, natomiast w większości przypadków bardzo przyjemną z nawiązywaniem wielu kontaktów, znajomości a nawet przyjaźni. Ale do brzegu. Mam klientów poszukujących nieruchomości, zweryfikowani przez NOTUS Finanse( troszkę reklamy zawsze się przyda 😊), więc znam budżet jakim dysponujemy. Wyszukałem dla klienta nieruchomości, on wybrał 3. Myślę spoko jak na pierwsze prezentacje, działam, dzwonię i umawiam. Sytuacja z poniedziałku. „ Biuro nieruchomości” nie pokaże mi mieszkania, bo nie współpracuje z innymi agencjami. Rozmowa krótka bo też nie chciałem się za bardzo denerwować. Znalazłem na miary na to „biuro” w necie i nie wierzyłem, to mój znajomy. Dziwonię na prywatny numer, on zaczyna się tłumaczyć, że to, że już go oszukali itd. Itp. Myślę głową muru nie przebije. Wnioski z tej rozmowy są takie: koleś podpisał umowę na niskim wynagrodzeniu, chce zgarnąć prowizję od kupującego, a jak usłyszał że to klienci kredytowi to i wyszło, że fajnie by było jakby mu wpadła kaska z kredytu za polecenie. Wczoraj miałem troszkę na głowie, więc jakoś to zostawiłem w spokoju. Natomiast dziś był HIT HITÓW! Agenci, którzy współpracują z innymi agentami, usiądźcie i się trzymajcie swoich krzeseł, stołków, foteli czy na czym tam siedzicie. Kolejni klienci poszukujący, oczywiście znam budżet, Olek sprawdził, wiem co i jak. Dzwonię. Pani odbiera, rozmowa przebiega ok, jedno nie aktualne co mają w ofercie, ale drugie tak, można zobaczyć. Pani nieśmiało zaczyna mówić, że jak chcemy zobaczyć mieszkanie to musimy podpisać, tu jej przerywam i mówię: tak wiem protokół prezentacji, ale nie. Pani mi mówi, że moi klienci, którzy mają ze mną umowę pośrednictwa mają z nią podpisać również umowę pośrednictwa na zakup na prowizję 3,69%, bo inaczej nie pokaże nam mieszkania. Wiecie zamurowało mnie. Zaczynam podawać argumenty, że jak to mój klient ma z nią podpisać umowę? Że każdy powinien zabezpieczyć swoje interesy finansowe od swojego klienta. Generalnie Pani się w którymś momencie rozłączyła 😊a ja dalej nawijałem 😊 Kolega, który był w biurze patrzył na mnie jak na wariata i nie wierzył co ja mówię, co się dzieje. Jak taka sytuacja może mieć miejsce, że „agent” nie pokaże nam nieruchomości jak nie podpiszemy z nim kolejnej umowy. Wiecie brak mi słów, już troszkę ochłonąłem. Nie podam nazw tych „biur”, natomiast pierwsza sytuacja to Katowice, druga to Bieruń. Fenomen drugiej sytuacji polega na tym, że mieszkanie które ma w ofercie Pani jest z dopiskami na każdym zdjęciu „ na wyłączność”, ale znalazłem tą ofertę od właściciela i się z nim umówiłem na prezentację. Pierwszy jak i drugi przypadek, to ewidentne działanie na niekorzyść i ze stratą dla klienta z którym ów ”biura” mają podobno umowę. Także przestaję się dziwić klientom, że nie chcą współpracować z biurami nieruchomości, przez garstkę powiem wprost nieuczciwych „agentów”. Na śniadaniach pośrednika, na domach otwartych i w wielu innych miejscach mówimy, że współpraca między agentami to tylko i wyłącznie korzyść dla naszego klienta. Szybka i bezpieczna transakcja. Kończąc wątek, dwa kolejne biura nieruchomości z Bierunia przywróciły mi nadzieję w nasz zawód 😊