26/10/2013
KONTROWERSJE WOKÓŁ PROGRAMU MIESZKANIE DLA MŁODYCH
Niedawno pisaliśmy o programie Mieszkanie dla Młodych przygotowywanym do wejścia w życie, który ma na celu wsparcie młodych małżeństw i osób samotnych w zakupie pierwszego mieszkania na rynku pierwotnym. Program ten, od chwili pojawienia się pierwszych założeń budzi wiele kontrowersji. Największe spory wywoływało wykluczenie z programu rynku wtórnego. Problemem było wsparcie deweloperów poprzez program w większym stopniu niż beneficjentów. Zarzuty dotyczyły również sposobu kwalifikowania mieszkań do programu. Ustalone limity sprawiły, iż mieszkania spełniające kryteria znajdują się na obrzeżach miast, a w niektórych nawet miastach w ogóle takowych nie ma. Niemniej jednak, projekt ustawy został już przyjęty przez Senat i czeka teraz na podpis prezydenta.
Znane są już prawie wszystkie limity cenowe na I kwartał 2014 roku. Liczone są one w oparciu o średnią z dwóch ostatnich wskaźników przeliczeniowych kosztu odtworzenia 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych i przelicznik 1.1.
Tym oto sposobem w Krakowie kwalifikuje się jedynie 1% mieszkań. Limit cenowy wynosi bowiem 4894zł, a średnia cena 1m2 jest wyższa niemal o 1800zł.
Sytuacja w innych miastach wygląda następująco:
Gdańsk - limit: 5 718 zł/m2, kwalifikuje się 56% mieszkań
Katowice - limit: 4 695 zł/m2, kwalifikuje się 43% mieszkań
Łódź - limit: 5 031 zł/m2, kwalifikuje się 36% mieszkań
Poznań - limit: 5 605 zł/m2, kwalifikuje się 33% mieszkań
Wrocław - limit: 4 774 zł/m2, kwalifikuje się 6% mieszkań
Kraków - limit: 4894 zł/m2, kwalifikuje się 1% mieszkań
Podane limity cen oraz procent mieszkań kwalifikujących się do MdM dotyczą I kwartału 2014 roku i mieszkań do 75m2.
Wskaźniki można znaleźć np.: na stronach internetowych województw. Chcąc policzyć limit dla Warszawy należy zsumować dwa ostatnie wskaźniki, czyli 5258zł i 5405zł, następnie sumę należy podzielić przez 2, a wynik pomnożyć przez 1.1.
Podane dane procentowe odnoszą się do obecnej sytuacji. Jednakże, nic nie wskazuje na to, aby sytuacja uległa zmianie.
Źródło: Dziennik Polski