07/08/2024
Dostaliśmy negatywną opinię 😢
Często widzimy jak firmy chwalą się pozytywnymi opiniami. Dla równowagi my pokażemy Wam naszą pierwsze negatywną ocenę. Na dodatek od osoby który nie była naszym klientem i za coś czego nie zrobiliśmy.
ale po kolei…
To był zwykły sierpniowy dzień. Ciepłe, letnie słońce wpadało przez uchylone okno, wypełniając każdy metr kwadratowy powierzchni biurowej. Cisza, którą uzupełniało jedynie stukanie w klawiaturę komputera i sporadyczne westchnięcia wspólnika, przerwał dźwięk telefonicznego dzwonka. „Fotowoltaika” - pomyślałem. Jednak tym razem nie była to Klara Sobieraj…
Zadzwoniła do nas Pani twierdząc, że ma mieszkanie do wynajęcia. Ot, zwykłe mieszkanie, nic specjalnego. W rozmowie okazało się jednak że nieruchomość posiada istotną wadę. Mianowicie mieszkanie obciążone jest służebność osobistą i jeden z pokoi tego mieszkania musi być wyłączony z umowy najmu. To sprawia, że właściwie do wynajęcia mamy POKÓJ z możliwością korzystania z kuchni i łazienki, a nie mieszkanie. Nie oceniając pochopnie sytuacji i stosując zasadę: „To trzeba usiać, na spokojnie”, poprosiliśmy o przesłanie wszystkich informacji i zdjęć mieszkania.
W pierwszej kolejności przyjrzeliśmy się przesłanym zdjęciom. Żeby Wam zobrazować stan techniczny tego mieszkania powiemy tylko, że nie ma w słowniku najkreatywniejszego agenta nieruchomości słów, które w dostatecznie obrazowy sposób opisałby mieszkanie z aż TAKIM POTENCJAŁEM. Krótko mówiąc w mieszkaniu potencjalnie można zrobić wszystko bo właściwie wszystko należałoby wymienić, zrobić i naprawić. W naszym uznaniu takie mieszkanie kwalifikuje się zatem do remontu, a nie do wynajmu. Dodatkowo sytuacja w której w każdej chwili osoba trzecia ma prawo egzekwować służebność i zająć ten pokój nie jest czymś ani bezpiecznym ani komfortowym dla najemcy.
Najdelikatniej jak to możliwe, poinformowaliśmy Panią, że to nie są te czasy gdzie studenci za 150 zł spali we trzech na jednym łóżku, a herbatę robiono z wody po makaronie. Najemcy oczekują coraz wyższego standardu. Oczywiście zdarzają się klienci z ograniczonym budżetem, którzy są w stanie zaakceptować linoleum na podłodze, ale szanujmy się bo każdy chciałby mieszkać w godnych warunkach bez obawy, że instalacja elektryczna okaże się niesprawna albo, że ktoś obcy się do nas wprowadzi.
Pani ewidentnie nie spodobało się, że nie chcemy zająć się jej mieszkaniem i mamy inne zdanie. Dla nas to normalne, że jak idziemy do lekarza ze złamaną nogą to nie złościmy się na niego, że wstawił nam nogę do gipsu. Lekarz jest specjalistą i postępuje zgodnie ze sztuką swojego zawodu. Jeżeli ktoś uważa, że wie lepiej, posmaruje nogę Voltarenem i pójdzie na zajęcia z latynoamerykańskiego tańca towarzyskiego to robi to na własną odpowiedzialność.
Tutaj prośba do Was bo wiele osób nas obserwuje i z wieloma osobami mieliśmy okazję współpracować. Jeżeli podobało Wam się to jak działami i doceniacie naszą pracę to zachęcam do wejścia na nasz profil w Google Maps i pozostawienie oceny naszej pracy.
Link wrzucę Wam w komentarzu.