31/08/2026
Czy pośrednik powinien reprezentować jedną, czy obie strony transakcji?
W mediach i przestrzeni publicznej cały czas pojawia się dyskusja o tym, czy pośrednik powinien reprezentować tylko jedną stronę transakcji. A jeśli reprezentuje obie — to właściwie jaki jest tego sens?
A może warto spojrzeć na rolę pośrednika z zupełnie innej perspektywy?
Pośrednik to przecież nie tylko osoba, której zadaniem jest „wyrwać” dla kupującego jak najniższą cenę albo sprzedać nieruchomość możliwie drogo.
Rynek rządzi się swoimi prawami. Zarówno kupujący, jak i sprzedający mogą dziś dość szybko sprawdzić, czy ich oczekiwania są realne.
Co więc, gdyby spojrzeć na pośrednika jako na osobę, która stoi pomiędzy stronami i pomaga im się porozumieć?
Bo negocjacje to nie tylko cena.
To również:
→ termin wydania nieruchomości,
→ sposób i harmonogram zapłaty,
→ zadatek czy zaliczka,
→ warunki umowy,
→ wyposażenie pozostające w mieszkaniu,
→ kwestie formalne, które dla jednej strony mogą być oczywiste, a dla drugiej już niekoniecznie.
I właśnie tutaj dobry pośrednik może zrobić naprawdę dużą różnicę.
Jego rolą nie powinno być wyłącznie „przekazanie oferty” i zorganizowanie prezentacji.
Dobry pośrednik powinien umieć **przygotować nieruchomość do sprzedaży - i nie mam tutaj na myśli wyłącznie postawienia kwiatka na stole, uporządkowania mieszkania czy powieszenia zasłon.
Czasem znacznie ważniejsze jest sprawdzenie dokumentów, księgi wieczystej, jej zapisów i tego, czy wszystko rzeczywiście odpowiada stanowi faktycznemu.
I na tym również może zyskać kupujący.
Bo dobrze przygotowana transakcja to taka, w której obie strony wiedzą, na co się umawiają, a pośrednik pomaga znaleźć rozwiązanie, które pozwala tę umowę bezpiecznie i sprawnie doprowadzić do końca.
Może więc zamiast pytać wyłącznie:
„Po czyjej stronie jest pośrednik?"
warto zapytać:
„Jaką wartość wnosi do transakcji?”
A Ty jak uważasz - czy pośrednik może skutecznie stać pomiędzy stronami, nawet jeśli formalnie reprezentuje obie?