09/11/2021
Najgorsze osiedle w Lesznie?
Jakieś 20 lat temu poznańska firma Czerwona Torebka (założył ją słynny Mariusz Świtalski, były wychowanek domów dziecka, późniejszy założyciel Elektromisu, Biedronki, sieci sklepów Żabka) kupiła duże tereny pod budownictwo w okolicach wioski Gronówko. Plany były bardzo ambitne. Wydawało się, że powstanie tam nowe miasto, drugie, nowoczesne Leszno.
Od lat jeżdżę rowerem po tych terenach i obserwuję, i czekam kiedy w końcu plany Pana Świtalskiego zostaną zrealizowane. Sprzedaż działek, mimo że stosunkowo tanie (teraz od 60 zł/m kw.) zawsze szła tam bardzo opornie. Do dzisiaj teren na osiedlu Gronowe jest słabo zabudowany. Połowa działek zarośnięta, czeka na właściciela albo została kupiona jako lokata kapitału. I to mimo, że uzbrojenie tego terenu nie jest złe (jest woda, prąd, kanaliza, a nawet sieć gazowa na niektórych ulicach). Brakuje tylko utwardzonych dróg.
Czemu zatem tak kiepsko z popytem na działki i mieszkanie w tamtej okolicy? Moim zdaniem jest kilka przyczyn:
- za daleko do miasta
- bez własnego auta ani rusz
- na miejscu brak jakiejkolwiek osiedlowej infrastruktury
- nie ma tam ani jednego sklepu, że nie wspomnę o żłobku, przedszkolu czy szkole
Jednak sama cena działki to za mało. Wiem coś na ten temat, bo sam kiedyś popełniłem błąd życiowy kusząc się na tanią działkę pod Lesznem, a potem przez lata wydałem kupę kasy na przewożenie dzieci do szkół, aż łaskawie dorosły.
Czasami lepiej zapłacić więcej, aby potem było taniej.
Na zdjęciach kolejno:
- tak tanio w Lesznie nie kupimy żadnej działki
- działki czekają, trawą zarastają
- z planu wynika, że jest tu prawie 190 działek
- patrząc po skrzynkach pocztowych widać, że są tu tylko 42 zamieszkałe domy
- po terenie hula wiatr, tu i ówdzie jakiś domek
- ale zdarzają się też prawdziwe rezydencje (dobre miejsce dla tych którzy uwielbiają spokój, bliskość lasu i mają już odchowane dzieci)