27/08/2026
Mateusz z Otorowa to wykonawca, o którym — dzięki moim materiałom — zrobiło się ostatnio głośno na moim kanale.
Pan Dziudziel prowadzi zarejestrowaną działalność gospodarczą, dlatego odnoszę się do niego w kontekście wykonywanej przez jego firmę pracy i naszej współpracy biznesowej.
Po moich ostatnich rolkach dotyczących wpadki podwykonawcy wielu z Was pisało komentarze w stylu: „źle mi z oczu patrzy”, „u takiego skur.... to bym nigdy nie pracował” i wiele innych, jeszcze mniej parlamentarnych określeń. Kto chce sobie ubogacić słownik, może wrócić do komentarzy pod poprzednimi materiałami.
Ja natomiast nie wyrażałem się i nie będę wyrażał źle o Panu . Nie będę oceniał człowieka na podstawie wyglądu czy charakteru. Wnioski na temat współpracy wyciągnijcie sami — na podstawie faktów i tego, co pokazuję.
Między nami została zawarta umowa. Wynagrodzenie było wypłacane z firmowego konta, na podstawie wystawianych faktur VAT. Stawki, sądząc po komentarzach osób zainteresowanych współpracą ze mną, również nie należały do najgorszych — jedną z nich pokazuję w ostatniej rolce.
Wystarczyło po prostu dobrze wykonać powierzoną pracę.
A jak została wykonana?
Wczoraj sam poprawiałem pomieszczenie o wymiarach zaledwie 1,2 × 2 m — niewielką garderobę na poddaszu.
Nierównomierne, pofalowane narożniki, listwy i narożniki wymagające wymiany oraz inne niedoróbki.
Te kilka zdjęć pokazuje skalę problemu. I co istotne — wszystkie pochodzą tylko z tego jednego, niewielkiego pomieszczenia na poddaszu.
Nie będę za nikogo wyciągał wniosków.
Zobaczcie sami.