30/03/2026
Czy praca pośrednika to tylko pokazywanie ładnych domów?
Z okazji Dnia Pośrednika postanowiłam uchylić rąbka tajemnicy i pokazać Wam mój świat „od kuchni”.
Ten zawód jest pełen skrajności. Od ekscytacji przy luksusowych nieruchomościach premium, po chwile głębokiego zastanowienia przy domach, które lata świetności mają dawno za sobą.
Na co dzień łączę w sobie wiele ról: eksperta rynku, mediatora, negocjatora, fotografa, grafika, marketingowca, psychologa, prawnika, handlowca, projektanta i stratega. A w bagażniku mojego auta? Obok torebki zawsze znajdziecie wkrętarkę i trytytki, bo baner sam się nie zamontuje.
Mimo, że przedmiotem transakcji jest nieruchomość, w tym zawodzie wcale nie chodzi tylko o mury. To przede wszystkim praca z ludźmi.
Często zaczynam współpracę z „poziomu -1”. Walczę ze stereotypami i brakiem regulacji w zawodzie, choć sama posiadam licencję i liczne kursy. Buduję zaufanie tam, gdzie inni je nadszarpnęli. Często tworzę relację zanim jeszcze się poznamy - bo ktoś mnie polecił, bo poczta pantoflowa faktycznie działa, bo obserwujecie moją pracę od dłuższego czasu.
Muszę przyznać, że ta praca bywa niezłym rollercoasterem. Biorę odpowiedzialność za Wasz majątek i marzenia, ale mimo to kocham to, co robię i uwielbiam towarzyszyć Wam w życiowych rewolucjach.
Mój bilans?
- Setki tysięcy zdjęć
- Dziesiątki tysięcy telefonów
- Tysiące prezentacji
- Setki transakcji i podpisanych umów
- Opinia 5/5 na podstawie kilkudziesięciu opinii
Dziękuję, że jesteście częścią tej przygody! ❤️
Marcelina Domanik
💁