20/11/2025
Zimno zimno - ale tak mam zawsze po powrocie z Sarandy. Czy warto odwiedzić Albanię jesienią czy zimą - oczywiście. Albania to nie tylko piękne plaże ale i moje ukochane góry niezależnie od kraju. Albania to wiele miejsc do zwiedzania ukrytych monastyrów ruin i miejsc gdzie diabeł mówi dobranoc.
Przez 21 dni podróżując w rejonach Boshu , Tepeleny , Sarandy , Delviny , Gjirokastry , Mesopotamu , Konispolu robiąc na miejscu 1100 km ogólnie po powrocie do domu 4300km - zobaczyliśmy zupełnie inną Albanię Albanię kontrastu pomiędzy resortami nadmorskimi zatłoczonymi po brzegi w sezonie po przestrzenie łączące niebo z ziemią i ośrodkami ( wioskami ) tak oddalonymi od siebie że ma się wrażenie że jest się samym na świecie tylko my góry niebo i nic nie zakażone ręką człowieka w zasięgu wzroku.
Albanię tubylców nie mówiących w twoim języku którzy pomogą ci w każdej sprawie zaproszą do domu poczęstują kawą i mandarynką zwisająca w ogrodzie. Dzikimi końmi , osłami które patrzą na twoje auto na coś jak ufo. Na stada baranów pędzonych głównymi ulicami w asyście młodych ludzi siedzących na oklep na koniach i bawiących się komórkami dla kontrastu. Miejscami które praktycznie ni mają mieć prawa istnienia jak Blue Eye wśród spalonych szczytów gór. Monastyrami ruinami umiejscowionymi w miejscach tak niedostępnych w wykutej półce skalnej że tylko jeden Bóg wie jak to zbudowano kilka wieków temu .W końcu dla mleka co smakuje jak mleko pomidorów wielkości piłki do ręki musaki , souvlaków sprzedawanych przy drodze sera owczego owoców co pachną owocami a nie freonem . Wszystko to dla Was o ile będziecie chcieli przyjechać do nas ( już niedługo będziemy dysponować nowymi obiektami po za Sarandą ale nie za daleko od niej ) i zobaczyć ten piękny a jakże inny kawałek świata.