07/01/2024
Podsumowując krótko ten rok i wyciągając z niego wnioski:
- Mieszkając 3 miesiące w Portugalii nad oceanem nauczyłem się na nowo co oznacza doświadczać życia w pełni poprzez nawiązanie relacji z naturą, drugim człowiekiem, Bogiem i samym sobą. Nauczyłem się też, że wszelkie granice są raczej w naszej głowie niż w rzeczywistości
- Podróżując przez 10 krajów nauczyłem się, że, każdy z nas jest inny ale wszyscy mamy podobne problemy niezależnie od tego czy mieszkamy w Niemczech czy w Maroko. Uświadomiłem sobie jeszcze bardziej, że nawzajem możemy się wiele od siebie nauczyć np. od Polaków pracowitości a od „Południowców” dystansu i czerpania radości z życia. Doświadczanie tej „inności’ sprawia, że stajesz się człowiekiem bardziej świadomym a dzięki temu wiesz, że można żyć inaczej niż większość, żyć w wolności, tak jak chcesz i to jest ok
- Że żona i dzieci wcale nie są ograniczeniem w dążeniu do celów. Że dzięki nim i przez nich, trudne decyzje stają się łatwiejsze. Że jedno słowo żony „zróbmy to teraz” może sprawić, że coś nad czym rozmyślałeś przez 3 lata zaczynasz realizować tu i teraz
- Że bycie charyzmatycznym liderem nie jest najlepszym sposobem na doprowadzenie firmy do wielkości. Mimo że krótkoterminowo przynosi ponadprzeciętne rezultaty to lepiej jest się otaczać ludźmi lepszymi od siebie bo wtedy 1+1 nie równa się 2 tylko 11. Poza tym o wiele ciekawiej jest jechać „w jednym autobusie” z ludźmi, którzy zmierzają w podobnym kierunku co ty.
Mam lekkie ciarki myśląc o przyszłości
Za to wszystko jestem wdzięczny