25/11/2021
Trudno jest zaufać drugiemu człowiekowi, zwłaszcza, gdy się go widzi raz w życiu. Sztuką jest też zdobyć zaufanie. Właściciele tego mieszkania 👫 zaufali mi całkowicie i jestem im za to ogromnie wdzięczna. 🙏
Z powodu wyjazdu za granicę ✈️ zlecili mi wynajęcie swojego mieszkania.
Moim zadaniem było:
1️⃣ po pierwsze - przygotowanie oferty najmu. Zaczęłam więc oczywiście od sesji zdjęciowej mieszkania. 📷 Pomagała mi w tym pewna sympatyczna panda... 🐼 Nie ma jednak nic za darmo: musiałam córce "odpalić działkę” 💰za wypożyczenie tego futra… 🤣 Przygotowałam interesujący opis 📜, a następnie ogłosiłam światu 🌎, że takie oto sympatyczne mieszkanie jest do wzięcia. Świat dowiaduje się o moich ofertach w następującej kolejności: zanim oferta ukaże się w sieci 🌐, najpierw dowiadują się o niej pośrednicy 👨👩👩🦱👱♀️ z innych współpracujących 🤝 biur nieruchomości. Następnie - moja strona internetowa i media społecznościowe, dopiero na końcu portale nieruchomościowe.
2️⃣ po drugie - rozmowy i spotkania z osobami zainteresowanymi najmem, weryfikacja tych osób i negocjowanie warunków najmu. Podczas spotkań zawsze staram się dowiedzieć o kandydatach na najemców jak najwięcej. Czasami rozmowa toczy się w zaskakującym kierunku i pozwala bez wątpliwości podjąć decyzję… na „nie”! ⛔️Jest to przeogromna odpowiedzialność, bo to ja jestem oczami 👀 i uszami 👂 właścicieli i to poniekąd ode mnie zależy jak będzie wyglądać współpraca z najemcą: czy będzie toczyła się gładko czy jednak wyboiście. Nie da się oczywiście dobrze poznać człowieka w ciągu kilkunastu minut spotkania 🕒, ale czasem te minuty wystarczą, aby po prostu WIEDZIEĆ. Słucham co najemcy mają mi do powiedzenia, ale zawsze słucham też, co ma do powiedzenia moja intuicja. Ten wewnętrzny głos do tej pory mnie nie zawiódł.
3️⃣ po trzecie - „ogarnięcie” wszystkiego formalnie i organizacyjnie. Przygotowaną umowę najmu przesłałam do obu stron, aby ustalone wcześniej warunki zostały potwierdzone. Przygotowałam załączniki do umowy (najem okazjonalny, a jakże!) i dopilnowałam, aby podpisy 🖊🖊 na jednym z załączników zostały poświadczone u notariusza w Szczecinku. Zaaranżowałam spotkanie w poznańskiej kancelarii notarialnej z uwzględnieniem rozkładu jazdy pociągów 🚃🚃 na trasie Szczecinek – Poznań. Przygotowałam protokół zdawczo – odbiorczy. Przekazałam klucze do mieszkania 🔑🔑, wstępne instrukcje i … już!
Jestem zadowolona, bo wiem, że:
👍właściciele zyskali świetnych lokatorów,
👍najemcy zyskali przemiłe mieszkanie,
👍Naramowice zyskały fajnych mieszkańców, 👨👩👧👦,
👍wszyscy zyskali święty spokój...
Wiesz już zatem do kogo się zgłosić, jeśli i Ty będziesz musiał wyjechać za granicę i będziesz chciał/musiał wynająć swoje mieszkanie, prawda?... 😉🙋♀️
P.S. Zawsze mam stres, że zapomnę gdzie są śmietniki… 🤭