05/06/2020
Bardzo często zdarza się, że dzwoniący do naszego biura klienci, poszukujący mieszkań zaznaczają, że nie mogą być to mieszkania z wielkiej płyty.
Jako powody swej niechęci do tego systemu budowlanego podają między innymi:
- wygląd bloków,
- brak ocieplenia,
- kiepską akustykę
oraz obecność zsypów na śmieci.
Staramy się tłumaczyć klientom, że w obecnych czasach nie wygląda to już tak źle.
Spółdzielnie mieszkaniowe, pod które podlegają bloki z wielkiej płyty starają się zadbać o ich wygląd i funkcjonalność.
Bloki są ocieplane oraz malowane, zsypy na śmieci likwidowane a same tereny przy blokach zadbane i zagospodarowane.
W polskim budownictwie technologię wielkiej płyty zaczęto stosować w latach 60.
Okres największego rozwoju budownictwa mieszkaniowego, bazującego na technologii wielkopłytowej, przypada na lata 70. Był to okres planowania i budowy nowych, dużych osiedli mieszkaniowych. Właśnie na nich stawiano bloki mieszkalne z wielkiej płyty. Montaż budynków z gotowych prefabrykatów na placach budów przebiegał w dość szybkim tempie.
Wielka płyta cieszyła się bardzo dużym powodzeniem.
Jednakże na początku lat 90 zastąpienie dużych spółdzielni budowlanych prywatnym budownictwem lub działalnością deweloperską spowodowało upadek budownictwa wielkopłytowego. Zmniejszenie skali inwestycji na początku lat 90. XX w. nie pozwalało na opłacalną produkcję prefabrykatów betonowych i doprowadziło do zamknięcia fabryk domów. Zadecydowały o tym także niska jakość wykonania budynków w tej technologii, zmiana mody, zmiany społeczne: narastające rozejście się dochodów społecznych i co za tym idzie aspiracji.
Kilka lat temu wobec budownictwa z wielkiej płyty pojawiły się zarzuty, że bloki długo nie wytrzymają. Chodziło przede wszystkim o korozje haków, na których wieszana była ściana elewacyjna. Zdania jednak co do możliwości tych budynków, które pierwotnie były stawiane na 50-60 lat, są podzielone. Według niektórych ekspertów przy odpowiedniej modernizacji bloki mogą stać jeszcze przez dziesięciolecia.
Na początku roku 2019 Instytut Techniki Budowlanej przebadał 300 budynków reprezentujących różne systemy prefabrykacji w województwach, w których jest najwięcej tego typu konstrukcji - mazowieckim, łódzkim, śląskim i dolnośląskim.
Wyniki badań, z których wynika, że wszystkie budynki z wielkiej płyty są bezpieczne, podsumowali na wspólnej konferencji dyrektor ITB dr inż. Robert Geryło i wiceminister Artur Soboń.
‘’Budownictwo z wielkiej płyty ma przed sobą dobrą przyszłość. Nie ma żadnego zagrożenia, jeśli chodzi o konstrukcję i bezpieczeństwo tych budynków - mówił Artur Soboń’’
Wszystko wskazuje na to drodzy Państwo, że przed blokami z wielkiej płyty jeszcze długie lata świetności.
Zapraszamy na naszą stronę internetową:
www.nieruchomosci.flesch.pl