19/02/2026
Przystanek autobusowy przy Galerii Mokotów to prawdziwe centrum przesiadkowe.
Problemem są tam taksówki, oraz prywatne auta, które zatrzymują się, aby kogoś wysadzić, albo co gorsza czekają na pasażerów blokując zatokę przystankową.
Dochodzi tam do wielu konfliktów między kierowcami autobusów, a właśnie autami prywatnymi. Pasażerowie są też często zmuszani do przejścia na drugi koniec zatoki, bo autobus nie ma jak podjechać. Aby zrobić zdjęcia do posta, wystarczyło na przystanku poczekać 3 min i to koło 20:30, więc daleko poza godzinami szczytu.
Tuż obok wyjścia z Galerii jest wewnętrzny pas gdzie możnaby przekierować taksówki, nawet te z aplikacji. Zapytaliśmy o to służby medialne obiektu. W odpowiedzi dostaliśmy informację, że z tego pasa może korzystać jedynie firma, która ma podpisaną umowę z galerią. Oczywiście takie prawo właściciela gruntu, ale uważamy, że w kontekcie problemów jakie generuje sąsiedztwo tak dużego obiektu handlowego, zarządca powinien wykazać się większą troską o otoczenie. Bardziej krewcy koledzy z naszego społecznikowskiego światka dosyć szybko rzuciliby hasło o prywatyzacji zysków, a uspołecznianiu kosztów. My na razie nie panikujemy, stawiamy na dialog i wskazanie problemu :)
Galeria Mokotów to ważny punkt handlowy naszej części Mokotowa. Bardzo dobrze, że tu jest, bo stanowi ważną część w kierunku dobrze funkcjonującej wielofunkcyjnej dzielnicy jaką staje się Służewiec.
Około 2019 podobny problem generował wjazd na parking biurowca Park Postępu, ale tam po naszych monitach, sprawnie zareagowano przeprogramowaniem systemu parkingowego i problem w dużej mierze zniknął.
Przy okazji wyburzania kładki, przy Galerii pojawiło się kilka miejsc parkingowych. Może to miejsce na tzw. kiss&ride? Co uważacie?