02/07/2026
Zapachniało świetami we dworze choć lipiec, a to za sprawą warsztatow kulinarnych zorganizowanych przez Polska Izba Produktu Regionalnego i Lokalnego Oddział Świętokrzyski Alicja Stępień prezes, pomyslodawczyni i realizatorka zaprosila do projektu pasjonatow tradycji: Marianna Jude z Wielogory, ktora w swoim ponad 100 letnim domu pielegnuje tradycje, rowniez kulinarne. W swoim drewnianym domu posiada stary kaflowy piec z zapieckiem, na ktorym przyrzadza tradycyjne, zawsze pyszne praznole.
Tradycyjne gumulki z Koprzywnicy to wyjatkowe wypieki rexurekcyjne, ktore przez pokolenia przygotowywano na Wielkanoc. Wyrabiano je z twarogu oraz świezej mięty, ktora nadawala im chatakterystyczny aromat i smak.
Gumułki byly nie tyljo światecznym przysmakiem, ale także elementem lokalnego dziedzictwa kulinarnego Ziemi Sandomierskiej.
Dzieki pasji i zaangazowaniu Alicji Stepień udalo się odtworzyć dawny przepis na te niemal zapomniane wypieki rezurekcyjne. Na podstawie przekazów syarszych mieszkanców oraz zachowanych wspomnień przywrócila do życia recepture, dzięki czemu gumułki ponownie pojawiają się podczas wydarzeń promujacych lokalne dziedzictwo kulinarne.
Wyjątkowym elementem warsztatow kulinarnych organizowanych w Skotnikacj, bylo to, że kazdy uczestnik mógl samodzielnie skomponować własny miod smakowy. Korzystając z tradycyjnego miodu faceliowego oraz lokalnych, naturalnych dodatków, takich jak orzechy, platki róży vzy płatki słonecznika uczestnicy tworzyli autorskie kompozycje smakowe. Pasieka Rodzinna Stepien Marta z bratem Mateuszem opowiadali o pszczelarskich skarbach.
Podczas warsztatów Katarzyna Kozłowska opowiedziala o tradycji szczodroków - obrzedowych bułek wypiekanych w okresie Szczodrych Dni, przypadających między Bożym Ńarodzeniem a swietem Trzech Króli. Dawniej szczodraki byly symbolem gościnnosci, dostatku i wzajemniej życzliwości. Pieczono je, aby dzielić sie nimi z rodziną, sąsiadami i gośćmi, podkreślając znaczenie wspólnoty oraz wzajemnych relacji. Nawiązujac do pięknej tradycji Katarzyna Kozlowska zwrócila uwagę na jej ponadczasowe przeslanie. Przypomniala, ze we wspólczesnym świecie pełnym pośpiechu warto znależc czas na spotkania z bliskimi, wspólne rozmowy i celebrowanie posiłków. To wlasnie przy wspólnym stole budują się więzi, rodza wspomnienia i przekazywane są rodzinne tradycje. Jak podkreśliła, to co najcenniejsze dzieje sie tu i teraz - w obecności drugiego czlowieka, podczas smakowania, rozmowy, i bycia razem.
Zapach gotujacej sie zupy szczawiowej przygotowanej przez KGW "Szewcanki" byl czymś więcej niż tylko kulinarną atrakcją. Stanowil symbokiczne dopełnienie całego spotkania, ktorego motywem przewodnim było odkrywanie lokalbych tradycji i bliskosci z naturą. Szczaw, od wiekow wykorzystywany w wiejskiej kuchni, przypomina o sezonowości, prostocie i mądrym korzystaniu z darów natury.
Wspólne degustowanie aromatycznej zupy stalo się chwilą zatrzymania i podsumowaniem warsztatów - doświadczeniem angażujacym wszystkie zmysły. Pokazalo, ze lokalna kuchnia to nie tylko smak, ale także pamięć o dawnych zwyczajach, szacunek do natury i radosć plynaca ze wspólnego biesiadowania.
Dziekujemy :) to byl dobry czas