27/09/2023
Jeden z ważniejszych dni w życiu córki. Pierwszy dzień szkoły. Z jednej strony radość z drugiej niewielkie przerażenie nowym miejscem. Widzę jak na dwóch zdjęciach mała wojowniczka sprawdza wzrokiem okolice. A mnie tam nie było. Żeby wyprzeć swoim ramieniem młodego człowieka wchodzącego w nowy etap życia. Pamiętam jak ostatni raz żegnałem się z Iza.. Widziałem jak spływa jej łza po policzku i jak wstrzymuje się od płaczu. Czuję jak więź między ojcem a córką którą zbudowaliśmy razem od kiedy Izabela przyszła na świat, zanika z powodu braku mojej obecność.
Wydarzenia na terenie Niemiec od roku 2015, kulminacja 2019 roku, aż do tej pory. Działań grupy ludzi wymierzoną w moją osobę i córkę, jej brata. Z powodu pieniędzy. Jestem bardzo świadomą osobą. Jak człowiek schodzący na niesamowitą głębokość, uczy swój umysł i ciało żeby na jednym wdechu dokonać czegoś niesamowitego. Ja uczyłem się tak życia, prosto ze źródeł. Bez książek, żeby mnie nie zamknęły między okładkami. Ignorujcie mnie, tak jak by tej sprawy nie było.
Zrobiliście na piwie taka pianę że teraz nie ma komu jej spić.
Dzisiaj jestem sam. (Choć gdzieś tam z tyłu ktoś czuwa) Opiekuje się tylko Mamą.
Córkę widzę tylko przez komunikator.
Przez wasze działania opuścili mnie wszyscy, choć nie jestem złym człowiekiem.
Straszne jest to co może zrobić człowiek drugiemu człowiekowi jeżeli mu się na to pozwoli.
Pozdrawiam Wszystkich. Którzy wiedzą o wszystkim i nic nie robią.