10/07/2026
📜 Fritz Liedtke… człowiek, który został „opiekunem” Domu.
Kilka dni temu zatrzymaliśmy się w chwili, gdy na biurko pastora trafia podanie o pracę.
Podpis pod nim składa Fritz Liedtke.
Nie prosi o mieszkanie.
Nie prosi o pieniądze.
Prosi o możliwość objęcia opieki nad Domem Parafialnym.
Dziś, niemal sto lat później, wiem już, że jego nieprawdopodobne podanie...
zostało przyjęte!
Ale kolejne dokumenty pokazują, że ta historia wyglądała inaczej, niż początkowo przypuszczałem.
Z zachowanych akt wynika, że Fritz Liedtke nie był zwykłym kandydatem.
Został on zatrudniony na wyraźne życzenie partii.
Dowiadujemy się również, że wcześniej działał w oddziałach SA i został ciężko ranny jeszcze przed 1933 rokiem podczas walk o tzw. „narodowe odrodzenie”.
Otrzymał pracę.
Otrzymał mieszkanie.
I powierzono mu opiekę nad jednym z najważniejszych budynków ewangelickiej wspólnoty w regionie.
Od tej chwili to właśnie on codziennie otwierał jego drzwi, pilnował porządku i nadzorował mieszkania.
Opiekował się również działającym w budynku schroniskiem młodzieżowym Jugendherberge.
Można powiedzieć, że poznał ten dom lepiej niż ktokolwiek inny.
Przez kolejne lata jego nazwisko regularnie pojawia się w dokumentach.
Podpisuje pisma, rozlicza rachunki, występuje w korespondencji parafii.
Jest obecny niemal wszędzie tam, gdzie toczy się codzienne życie domu.
I właśnie wtedy archiwa zaczynają opowiadać historię, która nie jest już tak spokojna.
Odnajduję dokument z 1937 roku, który bardzo mnie zaskoczył.
Fritz Liedtke osobiście podpisuje zobowiązanie dotyczące właściwego zachowania wobec kobiet odwiedzających Dom Parafialny...
Nie wiemy, co wydarzyło się wcześniej.
Nie zachowała się żadna skarga.
Nie zachował się opis sytuacji.
Ale sam fakt sporządzenia i podpisania przez dorosłego mężczyznę takiego dokumentu pokazuje, że musiał istnieć powód, dla którego parafia uznała to za konieczne.
To jeden z tych momentów, kiedy archiwum nie daje odpowiedzi.
Zostawia jedynie pytania.
Jednocześnie Fritz pozostaje w domu przez kolejne lata. Jeszcze w dokumentach z 1941 roku nadal mieszka w Domu Parafialnym.
Potem...
Dokumenty milkną.
Ale nie dlatego, że historia się kończy.
Wręcz przeciwnie.
Właśnie wtedy zaczyna zmieniać się cały świat wokół Domu Parafialnego.
Zmienia się pastor.
Zmieniają się symbole...
Nad Europą gromadzą się ciemne chmury.
A w dokumentach coraz częściej pojawiają się organizacje młodzieżowe, nowe zarządzenia i ślady ideologii, która wkrótce odmieni losy całego świata.
Czy Dom Parafialny również został wciągnięty w tę historię?
Niestety...
Dokumenty nie pozostawiają co do tego większych wątpliwości.
I właśnie o tym będzie następny rozdział.