15/07/2026
Są momenty, które nie zmieniają wszystkiego od razu, ale zmieniają kierunek, w którym idziemy.
Rok temu rozpoczęłam szkołę coachingu. Nie dlatego, że szukałam nowej drogi. Dlatego, że chciałam głębiej zrozumieć tę, którą już idę.
Przez lata nauczyłam się prowadzić transakcje, budować zespół i rozwijać własną firmę. Ale z czasem zrozumiałam, że największą wartością w mojej pracy nigdy nie były nieruchomości. Zawsze byli ludzie.
Każdy z nas niesie swoją historię. Swoje lęki, marzenia, przekonania i cele. Czasem wystarczy jedna rozmowa, jedno pytanie, żeby zobaczyć coś, czego wcześniej nie dostrzegaliśmy.
Coaching nauczył mnie, że nie chodzi o dawanie gotowych odpowiedzi. Chodzi o uważność. O słuchanie. O obecność. O stworzenie przestrzeni, w której drugi człowiek sam odnajduje swoją drogę.
Dziś jestem w miejscu, w którym sama prowadzę sesje, ale jednocześnie nadal uczę się jako coachee. Bo wierzę, że żeby wspierać innych, trzeba nieustannie pracować również nad sobą.
Przede mną kolejne wyzwania, egzaminy i certyfikacja ICF. Ale coraz bardziej widzę, że najważniejszy nie jest sam cel. Najważniejsza jest droga i ludzie, których spotykam po drodze.
Wierzę, że każdy z nas ma w sobie znacznie więcej, niż czasem odważa się zobaczyć. Jeśli choć jednej osobie pomogę to odkryć, będę wiedziała, że warto było rozpocząć tę podróż.
• coaching • szkołacoachingu • psychologia • nieruchomości • agentnieruchomości