13/06/2026
A miało być spokojniej, uważniej i bardziej świadomie.
Takie było moje założenie na początek roku. W końcu zwolnić, przyjrzeć się temu, co naprawdę ważne.
Tymczasem życie, jak to życie, napisało własny scenariusz.
Bo nie ma życia zawodowego, które nie wpływa na prywatne. I nie ma życia prywatnego, które pozostaje obojętne na to, co dzieje się w pracy.
Zawód agenta nieruchomości bywa zawodem dla ludzi o mocnych nerwach. A prowadzenie własnej agencji sprawia, że często jesteśmy dla wszystkich — dla klientów, agentów, partnerów biznesowych — tylko nie dla siebie.
Dzisiaj czekają na mnie zajęcia w szkole coachingu, czeka klient, czekają dzieci i codzienność, której jak widać do balansu daleko.
I właśnie dlatego wracam do założeń z początku roku.
Balans.
A znowu go nie ma.
Znów zginął gdzieś w gąszczu kilkudziesięciu telefonów dziennie, między niedokończonymi transakcjami agentów, sprawami klientów i głową zajętą prywatnymi troskami.
Więc nie wracam dziś do balansu.
Wracam do jego szukania.