13/09/2026
🛑 CZY MOŻNA OBEJRZEĆ DOM?”
Czyli o granicach, których przekraczać NIE WOLNO. 🚫🛑
Ostatnio w naszej branży zawrzało po poście koleżanki Izy, która bez owijania w bawełnę napisała to, o czym wielu woli milczeć: o kompletnym braku kultury, cwaniactwie i wchodzeniu ludziom z butami w ich prywatne życie.
Niestety, nie trzeba było długo czekać na kolejną powtórkę z „rozrywki”. Mieliśmy sytuację, która przekroczyła już nie tylko granice dobrego smaku, ale wręcz granice prawa i elementarnego bezpieczeństwa.
📍 Fakty z ostatnich dni:
Dzwoni zainteresowany klient z baneru powieszonego na nieruchomości. Usłyszał jasną i w pełni zrozumiałą informację: prezentacja jest możliwa dopiero po 7 września. Był 2 września.
Właścicielka miała swoje prywatne, ważne sprawy osobiste i absolutnie nie była w stanie udostępnić domu wcześniej. Każdy cywilizowany, dojrzały człowiek przyjmuje to do wiadomości i po prostu czeka na wyznaczony termin. Prawda?
Otóż nie każdy.
Co robi pan „zainteresowany”?
Widzi uchyloną bramę, więc bez cienia wahania wchodzi na cudzą, prywatną posesję.
Właścicielka – sama w domu, w stroju domowym, zajęta swoimi sprawami, zupełnie nieprzygotowana na obcych ludzi. Nagle słyszy głuche, natarczywe uderzenia...
W okno tarasowe puka dwóch potężnych, postawnych mężczyzn, alarmująco żądając wpuszczenia, bo „oni przyjechali obejrzeć nieruchomość”!
Nikt z nas nie wie, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami czyjegoś domu.
Właściciel może być sam, może przechodzić rekonwalescencję po chorobie, mieć gorszy dzień albo po prostu potrzebować ciszy i intymności. Taki widok i nagła konfrontacja to ogromny stres, szok i poczucie bezpośredniego zagrożenia!
Nazwijmy rzeczy po imieniu:
⚖️ TO JEST NARUSZENIE MIRU DOMOWEGO (art. 193 k.k.)!
To, że brama na posesję była uchylona, NIE JEST zaproszeniem! Posesja to teren prywatny. Wejście bez zgody właściciela i dobijanie się do okien to nie „zaradność” – to bezprawne wtargnięcie.
Zadajmy sobie fundamentalne pytanie: Po co właściciel zatrudnia profesjonalnego pośrednika?
Zatrudnia go właśnie po to, by agent był bezpieczną bramką, filtrem i tarczą ochronną. Ta brama na posesji i pośrednik w telefonie pełnią dokładnie tę samą funkcję: wyznaczają granicę, której bez zaproszenia się nie przekracza.
Co więcej, BEZPIECZEŃSTWO TO PROCEDURY:
Wielu właścicieli sprzedających dom na własną rękę popełnia kardynalny błąd: wpuszcza za próg każdego z ulicy, bez pytania o tożsamość.
A potem pojawia się strach, napastowanie czy kradzieże.
👉 Rolą i obowiązkiem pośrednika jest weryfikacja, kto faktycznie przekracza próg nieruchomości.
Na profesjonalną prezentację przychodzi się z dokumentem tożsamości, po którym można kogoś jednoznacznie zidentyfikować, a każda wizyta jest ewidencjonowana. Wiemy, kogo wprowadzamy do czyjegoś azylu.
I co w tym wszystkim jest najbardziej uderzające?
Oczywiście pośrednicy na rynku pracują w różny sposób, ale w wielu przypadkach – tak jak u nas – właściciel płaci pełne wynagrodzenie, a agent działa na rzecz jednej strony transakcji. Kupujący NIE ponosi wyższych kosztów, nie płaci prowizji biuru, a ma zagwarantowaną w pełni bezpieczną, profesjonalną obsługę.
A mimo to decyduje się na partyzantkę, stalking, nachodzenie sąsiadów i wdzieranie się komuś na posesję...
I tu warto powiedzieć coś wprost do osób, które tak postępują:
⛔ Postępując w ten sposób, najczęściej sami przekreślacie swoją szansę na zakup!
Właściciele coraz częściej mówią twarde: „NIE!”. Odbiór takiego zachowania jest jednoznaczny: skoro ktoś bez mrugnięcia okiem wtłacza się na prywatny teren, narusza mir domowy i na siłę próbuje pominąć pośrednika (mimo że nie wiąże się to dla niego z żadnym kosztem!), to natychmiast zapala się czerwona lampka.
Właściciel myśli wprost: „ten człowiek nie ma zasad, będzie chciał mnie oszukać, zmanipulować lub naciągnąć na etapie umowy”. I po prostu odmawia sprzedaży takiej osobie. Koniec rozmowy.
Dlatego mówimy głośno i wyraźnie:
1️⃣ DOM NA SPRZEDAŻ TO NADAL PRYWATNY DOM – nie obiekt publiczny z otwartymi drzwiami w dowolnych godzinach.
2️⃣ SZANUJ DECYZJĘ WŁAŚCICIELA I ROLĘ AGENTA: Skoro w ogłoszeniu i na banerze jest numer do biura – dzwonisz do biura i szanujesz terminy.
3️⃣ KULTURA I BEZPIECZEŃSTWO PRZEDE WSZYSTKIM: Planujesz transakcję życia za setki tysięcy lub miliony złotych? Zacznij od elementarnego szacunku do drugiego człowieka, zabierz dokument tożsamości na spotkanie i wejdź do domu frontowymi drzwiami, a nie przez płot czy stukanie w szybę tarasu.
Drodzy Właściciele Nieruchomości, uczulamy Was i przygotowujemy na takie sytuacje, bo niektórzy ludzie nie mają hamulców.
Pamiętajcie: brama zamknięta, a każdego takiego „gościa zza okna” bez żadnych dyskusji odsyłajcie do nas. My jesteśmy od tego, by postawić twardą granicę i zadbać o Wasz spokój.
A Wy jak oceniacie takie zachowania? Sprzedalibyście dom komuś, kto zaczął znajomość od wtargnięcia na Waszą posesję i pukania w okno?
Czekamy na Wasze opinie w komentarzach! 👇