14/02/2025
MPZP na autopilocie, czyli jak zmarnować dobrą działkę 🧐🏗️
Jako profesjonaliści działający w sektorze deweloperskim oraz prawnicy
z wieloletnim doświadczeniem w prawie budowlanym, zmagamy się na co dzień z konsekwencjami nieprzemyślanych MPZP. Zbyt często planiści uchwalają miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego bez uwzględnienia realnych uwarunkowań terenowych, co prowadzi do absurdalnych rozwiązań.
Przykłady z aglomeracji warszawskiej, z którymi się spotkałam:
📌 Tereny zielone – niezamierzony wybieg dla psów 🐕💩
Grunty pomiędzy osiedlem domów rodzinnych, określone przez MPZP jako „tereny zielone”, w praktyce stają się miejscem, którego właściciel nie może zagospodarować zgodnie zamierzeniem inwestycyjnym– służą m.in. jako nieformalny wybieg dla psów sąsiadów.
📌 Złomowisko na działce pośród osiedla domów jednorodzinnych🏠➡️♻️
Działka w środku osiedla, przeznaczona w MPZP jako teren usługowy, zamieniła się w punkt gromadzenia złomu. Inwestor, chcąc w ramach „lex deweloper” przekształcić ją PB, spotkał się z stanowczym sprzeciwem burmistrza, który stwierdził, że „MPZP są uchwalane po to, żeby ich nie zmieniać”. Skutek rezygnacja klienta z dalszych działań inwestycyjnych i procedur odwoławczych.
📌 Nierówne traktowanie działek zabudowanych przed uchwaleniem MPZP ⚖️🏗️
Naczelnik odmówił możliwości rozbudowy istniejącego budynku, dopuszczając jedynie przebudowę, mimo że nowe postanowienia MPZP pozwalały na znacznie większą kubaturę. Takie rozbieżności ograniczają rozwój inwestycji oraz możliwości modernizacji zabudowy.
Nowa ustawa podażowa ma przyspieszyć procesy inwestycyjne, ale bez zmian w podejściu do uchwalania MPZP możemy jedynie pogłębić dotychczasowe problemy.
Jak więc poprawić sposób uchwalania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, aby uniknąć absurdów i blokad inwestycyjnych?