30/01/2026
Dom pod samym lasem. Cisza, zieleń, klimat.
Klienci: „To jest TO” ❗️
Problem?
Żeby kupić dom marzeń, musieli najpierw sprzedać swoje mieszkanie.
I tu zaczęła się prawdziwa gra w… synchronizację ⏱️
👉 Zaczęliśmy od konkretnych, merytorycznych rozmów z właścicielem domu:
czy jest w stanie poczekać, jakie są granice i scenariusze „awaryjne”.
👉 Równolegle przeanalizowałem potencjał sprzedażowy mieszkania, ustaliliśmy strategię ceny i działania.
Podpisaliśmy umowę przedwstępną na dom i ruszyliśmy ze sprzedażą mieszkania. Sytuacja już na starcie skomplikowana, bo zwykle kolejność jest odwrotna.
Ale do rzeczy.
Bylo sporo prezentacji, ale bez efektu. W końcu jeden z zainteresowanych się zdecydował. Potrzebował jednak kredytu. Miał swojego doradcę kredytowego, który zapewniał, że nie będzie problemu. Po niemal 2 miesiącach okazało się, że kredyt nie został udzielony.
A zegar tykał:
⏳ termin zakupu domu coraz bliżej
💸 widmo utraty zadatku
😰 u klientów zmiana pracy + zaawansowana ciąża
Trzeba było działać szybko i na kilku frontach jednocześnie.
Co zrobiłem?
1️⃣ Od razu zorganizowałem spotkanie mediacyjne z właścicielem domu, żeby dać szansę tej transakcji.
2️⃣ Uruchomiłem plan B - na takie sytuacje zawsze mam listę rezerwowych klientów i maksymalnie wzmacniam promocję oferty.
🎯 Efekt?
✔️ Ustaliliśmy nowe warunki zakupu domu.
✔️ Wydłużony termin - bez szkody dla żadnej ze stron.
✔️ W ciągu 2 tygodni znalazłem nowego, zdecydowanego klienta - tym razem gotówkowego.
✔️ I wisienka na torcie: 🍒
👉 Niedoszłym kupującym pomogłem odzyskać zadatek, choć kompletnie się tego nie spodziewali.
Ich mina? BEZCENNA 😉
Dalej proces poszedł już wzorowo, dokładnie „na zakładkę”:
📌 sprzedaż mieszkania
📌 zakup domu
📌 przeprowadzka do domu
📌 i dopiero wtedy przekazanie kluczy do mieszkania nowemu właścicielowi.
💡 Wniosek?
W nieruchomościach timing, kolejność i szybkie reagowanie to Twoje bezpieczeństwo i spokojny sen! Odpowiedni plan działania zbudowany na doświadczeniu robi RÓŻNICĘ!
Czy właśnie m.in. nie za to płaci się pośrednikowi❓