24/02/2025
Historia pewnej sprzedaży!. 🧐
Internet zna tylko super agentów nieruchomości, sprzedaż zawsze jest turbo szybka, łatwa. 💥💥
Chociaż sprzedaję zazwyczaj szybciej niż inni🤭💁♂️ to w tym przypadku bardziej chodziło o to nie jak szybko tylko czy w ogóle..❓❓❓
✨✨
Około roku temu przyjąłem do sprzedaży mieszkanie w Zabrzu. Klimatyczne, dwa poziomy, prawie 130 m2, zadbana kamienica.
Mieszkanie znajdowało się w sprzedaży (w innej agencji) ok kwartału ale nie było ani jednego klienta, który chciałby je zobaczyć..😱
Dla pełnego obrazu, lokalizacja jest obarczona sąsiedztwem Romów..🥳💃🏿
Tak jak wspomniałem mieszkanie było pierwotnie w ofercie innej agencji, która wykonała sesję zdjęciową telefonem, “trzęsącą ręką” , po umieszczeniu na portalu ogłoszeniowym nie pozycjonowała oferty przez co mieszkanie było prawie niewidoczne (na marginesie biuro nie podpisało umowy z klientem)..💁♂️
Po przyjęciu oferty i zorganizowaniu profesjonalnej sesji fotograficznej, stworzeniu właściwego opisu (storytelling) wdrożono odpowiedni marketing (z budżetem na każdy miesiąc). Efektem było 25 oglądających przez 11.5 miesiąca a pamiętajmy, że duża powierzchnia, kamienica, Romowie powodowały że jest stosunkowo mało potencjalnych klientów na takie nieruchomości (+ klienci wstrzymujący się z decyzjami zakupowymi w związku z niepewnością odnośnie wprowadzenia preferencyjnego kredytu).👈👈😎
Czy miałem wątpliwości, że znajdzie się chętny..Nie. 🌤️Dlaczego? Wiedziałem💁♂️, że mieszkanie ma to coś, ma dwa poziomy (alternatywa dla domu za dużo mniejszy budżet), ciekawy układ, jest w dobrym stanie technicznym i wreszcie klient poszukujący mieszkania w kamienicy w znakomitej większości w Zabrzu zderza się z kamienicami, które są zaniedbane, koszty utrzymania nie zachęcają a bezpośrednie sąsiedztwo jest gorsze.🌤️🌤️
Na marginesie działań marketingowych, ofertę umieszczono również w Gliwicach gdzie ceny są sporo wyższe, efektem były odwiedziny kilku klientów z tamtych stron, z których dwóch poważnie rozważało zakup.‼️
Umowę przedwstępną podpisali stosunkowo młodzi ludzie dla których minimalizm, deweloper, to słowa od których uciekali (a dla większości poszukujących jest to szczyt marzeń), po cichu marzyli o domu/kiedyś (a to była alternatywa domu - powierzchnia/dwa poziomy).👈👈👈
Pytanie co by było gdyby właściciele się nie zreflektowali i nie powierzyli sprzedaży komuś innemu? Powiedzieć, że byliby w punkcie wyjścia to nie odpowiadałoby prawdzie..dlaczego? Bo klienci kupujący obserwujący oferty na rynku, widząc tak długo to mieszkanie na rynku, myśleliby że coś jest z nim nie tak i finalnie (po nie wiadomo jak długim czasie) byłaby walka jakąkolwiek ofertę za x razy mniej $..😭
Szukasz kowala, lekarza, tokarza szukaj specjalistów z rekomendacji bo to oszczędność czasu i pieniędzy i nerwów..
✨✨✨✨✨✨✨✨✨✨✨✨✨✨✨