25/06/2026
Sprzedajesz nietypową nieruchomość i dostajesz ofertę, która jest poniżej Twoich oczekiwań. Dlaczego często warto ja zaakceptować?
To nie jest teoria, w moim doświadczeniu już kilka razy byłem w sytuacji w której sprzedający odmówił sprzedaży w zaoferowanej cenie (czasem niższej nawet o 30%), oferta wisi na rynku kolejny rok, dwa i finalnie cena jest obniżona do tej która była już na stole.
Oczywiście nie jestem za tym aby oddawać swój majątek za pół ceny, jest masa ludzi którzy agresywnymi technikami próbują za bezcen przejąć wartościowe nieruchomości.
Jeśli Twoja oferta ma dowody na to że zostały zrobione odpowiednie zasięgi ogłoszenia i że odpowiednia ilośc ludzi widziała ofertę to wtedy warto rozważyć obniżenie ceny.
Jaki to jest odpowiedni zasięg? Nasze kampanie generują ok 100-200 tys odsłon ogłoszeń, jest to wynik nieporównywalnie wyższy do wielu płatnych portali. Wygenerowanie takiego zasięgu może być dowodem na to że udało nam się dotrzeć niemal do każdego kto tego typu nieruchomością mógłby być zaintersowanie. Do tego jeszcze dochodzą kampanie off market, mailowe etc, nie każdy korzysta z social mediów.
To jedna z najczęstszych zasad w sprzedaży nieruchomości komercyjnych i nietypowych. Wynika z prostego prawa rynku: im bardziej niszowa nieruchomość, tym mniejsza grupa potencjalnych kupujących. Oczywiście nie oznacza to, że zawsze należy przyjąć pierwszą ofertę, ale często warto potraktować ją bardzo poważnie.
Najważniejsze argumenty:
1. Liczba potencjalnych kupujących jest ograniczona
Działkę budowlaną czy kawalerkę kupi wiele osób. Natomiast grunt przemysłowy, zabytkowy obiekt czy duża nieruchomość inwestycyjna interesują tylko wąską grupę inwestorów. Jeżeli jeden z nich złoży rozsądną ofertę, kolejny może pojawić się dopiero za wiele miesięcy.
2. Pierwsze miesiące to największe zainteresowanie
Nowa oferta przyciąga najwięcej uwagi. Osoby aktywnie poszukujące takich nieruchomości zobaczą ją niemal od razu. Jeśli w tym czasie pojawi się dobra oferta, oznacza to, że rynek pozytywnie ją zweryfikował.
3. Długie oczekiwanie; rynek wszystko widzi. Nawet jeśli wycofasz ofertę i opublikujesz ponownie po czasie, ludzie ją pamiętają i nie omieszkają opublikować złośliwych komentarzy pod Twoim ogłoszeniem w stylu: "to już się sprzedaje 2 lata".
Im dłużej nieruchomość pozostaje na rynku, tym częściej kupujący zaczynają zadawać sobie pytanie: „Dlaczego jeszcze się nie sprzedała?”. To często prowadzi do składania niższych ofert.
4. Koszt czekania
Każdy miesiąc to często:
-podatek od nieruchomości,
-koszty utrzymania,
-ubezpieczenie,
-ochrona,
-utracone możliwości zainwestowania uzyskanych środków.
Nawet jeśli później uda się sprzedać drożej, realny zysk może być niewielki lub żaden.
5. Rynek może się zmienić
Zmiana stóp procentowych, pogorszenie koniunktury, nowe przepisy czy wycofanie się inwestorów z danego segmentu mogą sprawić, że dzisiejsza dobra oferta za kilka miesięcy będzie już nieosiągalna.
6. Dobra oferta to nie zawsze najwyższa cena
Liczy się również:
-brak finansowania kredytem,
-szybka transakcja,
-niewielka liczba warunków,
-wiarygodność kupującego,
-pewność zamknięcia transakcji.
Oferta o 10-20% niższa, ale od solidnego inwestora, może być korzystniejsza niż wyższa cena od kupującego, który ostatecznie nie sfinalizuje zakupu.
Kiedy warto poczekać?
Nie każdą pierwszą ofertę należy przyjmować. To zależy od Twojej indywidualnej sytuacji, czy możesz pozwolić sobie na czekanie, czy stać Cię na to aby ten kapitał nie pracował?
Warto rozważyć oczekiwanie, jeśli:
-nieruchomość została wyraźnie zaniżona cenowo,
-dopiero rozpoczyna się kampania marketingowa,
-jest zainteresowanie kilku kupujących jednocześnie,
-istnieją przesłanki, że w krótkim czasie pojawią się kolejne oferty.
Przy nieruchomościach nietypowych często mówi się, że nie liczy się liczba oglądających, ale pojawienie się właściwego kupującego. Jeśli pierwsza oferta jest zgodna z wartością rynkową, pochodzi od wiarygodnego inwestora i daje dużą szansę na sprawne zamknięcie transakcji, bardzo często jest to najlepszy moment na sprzedaż.
Czekanie wyłącznie z nadzieją na wyższą cenę może oznaczać utratę jedynej realnej okazji.
Zgadzasz się? Napisz w komentarzu