20/12/2022
W piątek odebrałam telefon.
- Czy pani projektant wnętrz?
Trochę zaczęłam się jąkać.
Przecież nie jestem projektantem.
- Czy pomoże pani urządzić mieszkanie mojej mamie?
To już łatwiejsze pytanie - pewnie, chętnie!
Wczoraj miałam spotkanie z klientką w mieszkaniu.
Chciała wiedzieć jak pracuję.
Wzięłam zatem parę rzeczy z kuchni i zaczęłam szperać w Internecie.
Ostatnio szałwia siedzi mi w głowie, równie mocno jak Narnia, więc po paru minutach miałam przykładowy moodboard.
Zarówno te parę gadżetów jak i komputer wzięłam na spotkanie.
Zaraz po Nowym Roku zaczynamy współpracę.
Od wizyty w Ikea, bo klientka chce na żywo zobaczyć szałwiowe fronty, które na szybko dodałam w Canvie.
Pani nie szukała typowego projektanta, a kogoś kto będzie Jej towarzyszył i doradzał w wybieraniu.
Muszę przyznać, że idealnie trafiła!
Cieszę się, że przyciągamy podobnych do siebie ludzi 😍
Ja uwielbiam towarzyszyć!